Jedna z najlepszych produkcji Amazon Prime Video powraca w kolejnej pełnej akcji odsłonie. Jako fan Jacka Reachera nie mogłem doczekać się premiery! Recenzja serialu Reacher Sezon 4.
Reacher Sezon 4
Seria
1. Reacher Sezon 1
2. Reacher Sezon 2
3. Reacher Sezon 3
4. Reacher Sezon 4
5. Reacher Sezon 5 (2027)
Jack Reacher przyjechał do Filadelfii na koncert jednego z ulubionych zespołów. Podczas powrotu nocną linią metra jego uwagę zwraca kobieta, której przypisuje cechy zamachowców samobójców. Podczas konfrontacji kobieta niespodziewanie popełnia samobójstwo. Sprawą zajmuje się miejscowa policja, za chwilę dołączają agenci trzyliterowych agencji rządowych. Okazuje się, że Anna Merrick pracowała w HR w Pentagonie i korzystając w wysokich uprawnień wyniosła stamtąd bardzo wrażliwe dane. Dane, które za wszelką cenę chcą zdobyć federalni, CIA, policja i cała masa dobrze wyszkolonych zabójców. A Jack Reacher jest jedyną osobą, z którą Anna nawiązała jakikolwiek kontakt przed swoją śmiercią…
Książka a serial
Reacher Sezon 4 oparty jest na trzynastym tomie serii Lee Childa zatytułowanym Jutro możesz zniknąć. Książka wydana w USA w 2009 roku rozgrywała się w Nowym Jorku i po raz pierwszy w historii serii podjęła temat terroryzmu. Po raz pierwszy też Reacher naprawdę „odpiął wrotki” i był niespotykanie brutalny i bezwzględny wobec przeciwników. Książka bardzo mocno odstawała od dotychczasowych odsłon pod względem ilości scen akcji i większej areny wydarzeń.
Twórcy serialu podjęli decyzję o szeregu zmian. Akcję przeniesiono do Filadelfii, zmieniono imiona i nazwiska części bohaterów (w sumie nie wiem czemu), przemodelowano ich historię a nawet zmieniono pochodzenie. Dla przykładu Lila Hoth, którą Reacher poznaje w pierwszym odcinku w oryginale była Ukrainką, a w serialu pochodzi z Indonezji. Zupełnie inaczej wyglądają też finałowe odcinki tego sezonu. Serial znacznie podnosi stawkę, która owocuje zdecydowanie większym rozmachem i możliwymi reperkusjami.
Po trupach do…
Fabularnie Reacher Sezon 4 nie jest zbyt skomplikowany. Tym razem u boku Reachera dzielnie trwają detektyw Tamara Green oraz brat samobójczyni Jacob Merrick. Razem odkrywają wskazówki, łączą kropki, zapobiegają atakom i w ostatniej chwili ratują kolegów. W kilku momentach scenarzyści przeginają ze szczęśliwymi zbiegami okoliczności, czy niezbyt logicznymi decyzjami bohaterów. Ot, taki gatunkowy standard.
Ważne jednak, że ogląda się to bardzo dobrze. Zwroty akcji nawet jeśli sygnalizowane, całkiem nieźle się komponują a Reacher jest tym Reacherem jakiego oczekują fani książek. Prawdziwą perełką są jego interakcje z policją czy agentami. Przesłuchania zrealizowane są fantastycznie. Z duchem książek i pełne humoru. Naprawdę dobrego humoru. Będąc przy humorze – w przedostatnim odcinku mamy cudowne nawiązanie do Toma Cruise’a, który zagrał Reacher w dwóch kinowych filmach!
Where Neagley?
Kolejna znacząca zmiana w Reacher Sezon 4 to brak Frances Neagley. Dotychczas w każdym sezonie, nawet jeśli nie było jej w danej książce, Neagley wpadała pomóc Reacherowi. Tym razem wielkolud musi radzić sobie bez najlepszej i chyba jedynej przyjaciółki. Czemu? Jest ku temu bardzo dobry powód. Wraz z premierą finałowego odcinka czwartej serii zadebiutował… cały serial o jakże wiele mówiącym tytule – Neagley! Tak, chwilę po zakończeniu Reachera możemy przełączyć się na solową przygodę Frances Neagley.
Chłop wielki jak nigdy, ale…
Reacher Sezon 4 to zdecydowanie najbrutalniejszy i najbardziej napakowany akcją sezon. Scen akcji mamy tutaj bez liku. Chyba nawet więcej niż oczekiwalibyśmy od akcyjniaka. Trudno zliczyć wszystkie walki wręcz, strzelaniny, pościgi, widowiskowe ucieczki i wszelakie konfrontacje. Jasne, czasem kuleje choreografia i dopracowanie szczegółów takich jak dość powolne reakcje kolosa Alana Ritchsona, gdy scena wymaga szybkiej reakcji. Niemniej serial nieustannie dba o to abyśmy się nie nudzili.
Jak wspomniałem, książka Jutro możesz zniknąć pokazała innego, bardziej brutalnego Reachera. I to samo możemy powiedzieć o Reacher Sezon 4. Bardzo mocnych, bardzo brutalnych scen mamy zaskakująco dużo. Momentami Reacher zmienia się niemal w Punishera, bez skrupułów trwale okaleczając przeciwników. Krew leje się bez opamiętania, ludzie tracą różne części ciała, a style niektórych zabójstw sprawia, że mniej wytrzymali widzowie będą odwracali wzrok. Szczerze, nie spodziewałem się aż takiej dawki przemocy. Nie żebym narzekał ;)
Warto wspomnieć, że w najnowszym sezonie Reacher nie jest jednoosobową armią, czołgiem który zmiecie wszystko, co stanie na jego drodze. Wielokrotnie dostaje mocny oklep. Ba, jest nawet nokautowany. Reacher mierzy się ze świetnie wyszkolonymi agentami i doświadczonymi najemnikami, więc walki bywają długie, pełne zwrotów akcji i nie zawsze wychodzi z nich zwycięsko. A finałowe starcie? Czegoś takiego, jeszcze w tej serii nie było!
Reacher Sezon 4 – podsumowanie
Ciekawy przypadek. Reacher Sezon 4 to chyba najsłabszy pod względem fabularnym sezon. Historia odeszła bardzo daleko od książkowego oryginału przez co miejscami stała się zbyt naciągana. Świadomi tego twórcy zdecydowali się dać nam w zamian wiele scen akcji. Widowiskowych, długich i bardzo brutalnych scen akcji. Reacher jeszcze nigdy nie był tak bezwzględny, co zadowoli wszystkich fanów! Ja jestem ukontentowany i czekam na jeszcze więcej!
Serial obejrzycie na Prime Video
REACHER | SEZON 4

Description: 4. sezon Reachera oparty jest na 13. powieści z bestsellerowej serii o Jacku Reacherze autorstwa Lee Childa – „Gone Tomorrow”. Gdy przypadkowe spotkanie ze zrozpaczoną nieznajomą w metrze kończy się tragedią, Jack Reacher (Alan Ritchson) zostaje wciągnięty w skomplikowaną i śmiertelnie niebezpieczną grę, w której musi zmierzyć się z bezwzględnymi przeciwnikami powiązanymi z najwyższymi szczeblami władzy.
Podsumowanie
Reacher Sezon 4 to chyba najsłabszy pod względem fabularnym sezon. Historia odeszła bardzo daleko od książkowego oryginału przez co miejscami stała się zbyt naciągana. Świadomi tego twórcy zdecydowali się dać nam w zamian wiele scen akcji. Widowiskowych, długich i bardzo brutalnych scen akcji. Reacher jeszcze nigdy nie był tak bezwzględny, co zadowoli wszystkich fanów! Ja jestem ukontentowany i czekam na jeszcze więcej!










































