Rick Remender w swoim runie przygotował chyba najbardziej szalony twist w komiksowej historii Punishera. Frank Castle został poćwiartowany, a następnie przywrócony do życia przez potwory żyjące gdzieś głęboko pod Nowym Jorkiem, by powrócić jako… Franken-Castle. Szalony, bardzo dziwny pomysł, który ostatecznie sprawił, że sięgnąłem również po drugi album będący jednocześnie zakończeniem runu. Recenzja komiksu Ricka Remendera Punisher. Tom 2.
Punisher. Tom 2 – zawartość
Album zawiera materiały opublikowane w zeszytach Dark Wolverine (2009) #88-89, Franken-Castle (2010) #17-21 oraz Punisher: In the Blood (2010) #1-5. Scenariusz napisał Rick Remender. Rysunki stworzyli Roland Boschi. Jefté Palo, Daniel Way, Marjorie Liu, Tony Moore, Paco Diaz, John Lucas, Dan Brereton, Mick Bertilerenzi
Lista
Seria Ricka Remendera
Poskładany do kupy Punisher pomógł potworom, a teraz wyrusza na własne łowy. Franken-Castle przygotował listę osób, które muszą odpowiedzieć za wszystko, co wydarzyło się do momentu jest powrotu do świata żywych. Na szczycie listy znajduje się Daken syn Wolverine’a który to poćwiartował ciało Franka na rozkaz Normana Osborna. Zabicie Dakena może jednak przynieść opłakane skutki…
Pierwsza część komiksu Punisher. Tom 2 szybko wraca do klimatu klasycznego Punishera. Jasne, Frank wygląda jak postać z groteskowego horroru, rzuca nawet dziwnymi, nie pasującymi do tej postaci, one-linerami. A jednak można się poczuć jak w serii Punisher MAX. Spora część zeszytów jest zaskakująco brutalna i bezwzględna. O ile pierwsze dwa rozdziały są dość spokojne, tak wraz z Dark Wolverine #88-89 rozpoczyna się prawdziwa jatka.
Pojedynek Punishera z Dakenem to czysta poezja. Brutalna, krwawa i pełna zwrotów poezja. Choć rysownicy nieco wstrzymują rękę, to i tak mamy tutaj solidna porcję brutalności. Miejscami jest nawet bardziej krwawo niż w niektórych rozdziałach uwielbianej przeze mnie serii Max. Samej fabuły nie ma tu za wiele, ale i tak czuję się bardziej niż ukontentowany.
Zabili go, ale już mu lepiej
Zeszyt #21 definitywnie zamyka rozdział Franken-Castle. Jak Frank wrócił do formy, odzyskał normalne ciało – tego wszystkiego dowiemy się z tego zeszytu. Jest to oczywiście duże pójście na skróty i niezbyt kreatywne rozwiązanie, ale jakoś specjalnie nie przeszkadza. Możemy spokojnie przeskoczyć do kolejnej historii.
Krew z krwi
Punisher: In the Blood (2010) to druga historia komiksu Punisher. Tom 2. Rick Remender wraca tutaj do klasycznego Punishera, z biegu zapominając o potworach i rozczłonkowanym Franku. Jak wspomniałem, zeszyt #21 jest tym przejściowym, który zamyka tamten rozdział i pozwala Punisherowi oficjalnie wrócić na ulice Nowego Jorku. Niemniej autor nie zapomina o wątkach rozpoczętych w poprzednich zeszytach.
Seria PUNISHER MAX:
1. Punisher Max Tom 1
2. Punisher Max Tom 2
3. Punisher Max Tom 3
4. Punisher Max Tom 4
5. Punisher Max Tom 5
6. Punisher Max Tom 6
7. Punisher Max Tom 7
8. Punisher Max Tom 8
9. Punisher Max Tom 9
10. Punisher Max Tom 10
11. Punisher MAX Tom 11
Frank nie chcąc mieć na sumieniu młodego Henry’ego bezceremonialnie zrywa współpracę z chłopakiem i samotnie rusza na poszukiwania Michrochipa, który pośrednio odpowiada za wynaturzone praktyki Hooda uderzające w zmarłą rodzinę Franka. Ojcem Henry’ego okazuje się Jigsaw planujący wykorzystać syna do wywabienia Punishera i dokonania zemsty. Frank Castle jednak nie cofnie się przed niczym, żeby policzyć się z winnymi jego cierpienia. Choćby miał wybić cały przestępczy półświatek Nowego Jorku…
Punisher: In the Blood to już czysta esencja Punishera podkręcona do kwadratu. Frank jest tutaj niezwykle brutalny, bezkompromisowy i nie liczący się z żadnym życiem. Mamy dziesiątki trupów, mrożące krew w żyłach przesłuchania i brak jakichkolwiek hamulców. Śmiało mogę stwierdzić, że każdy fan runu Gartha Ennisa bez problemu się tutaj odnajdzie. Co zaskakujące, komiks nie ma plakietki Tylko dla dorosłych, a zdecydowanie powinien taką mieć. Jasne, rysunki może nie są aż tak sugestywne, jak w serii Max, nie ma też najmocniejszych wulgaryzmów, ale i tak jest tutaj zdecydowanie dużo mocnego materiału. Jest dobrze!
Punisher. Tom 2 – podsumowanie
Dziwny to był run Ricka Remendera. Zdecydowanie różniący się od tego, czego możemy spodziewać się po postaci Franka Castle. Pierwszy tom zaskakująco mi się spodobał, jednak kontynuacja wypada znacznie lepiej! Punisher. Tom 2 stopniowo odchodzi od motywu Franken-Castle i Miasta Potworów. Najpierw jednak dostarcza niesamowicie widowiskowego pojedynku z Dakenem, a w drugiej części albumu wraca do korzeni i serwuje solidną dawkę Punishera siejącego zniszczenie wśród przestępców. Cały run warto mieć na półce, a ja czekam na zapowiedź polskiego wydania serii Grega Rucka, który przejął serię po Remenderze.
Komiks wydany przez Egmont
Egzemplarz pochodzi z prywatnej kolekcji
PUNISHER. TOM 2

Book Description: Frank Castle, odrodzony dzięki współczuciu potworów, powraca, by porachować się z ludźmi. Droga ku zemście prowadzi go w rozświetlone neonami zaułki Tokio, gdzie króluje Daken – okrutny syn Wolverine’a. Pojedynek tych dwóch morderców może jednak kosztować Punishera nie tylko życie, lecz także resztki człowieczeństwa. Czy od zatracenia uratuje go Elsa Bloodstone – zawodowa łowczyni potworów, która wie, jak zabić każde monstrum, nawet to noszące ludzką twarz? A może zrobi to tajemnicza kobieta podająca się za Marię – zmarłą żonę Franka?
Book Author: Rick Remender
Book Format: Hardcover
Publisher - Orgnization: Story House Egmont
Publisher Logo: 
Date published: 29 July 2026
Illustrator: Roland Boschi, Paco Diaz, Tony Moore, John Lucas, Andrea Mutti, Stephen Segovia, Palo Jefte
ISBN: 9788328175952
Number Of Pages: 296
Podsumowanie
Dziwny to był run Ricka Remendera. Zdecydowanie różniący się od tego, czego możemy spodziewać się po postaci Franka Castle. Pierwszy tom zaskakująco mi się spodobał, jednak kontynuacja wypada znacznie lepiej! Punisher. Tom 2 stopniowo odchodzi od motywu Franken-Castle i Miasta Potworów. Najpierw jednak dostarcza niesamowicie widowiskowego pojedynku z Dakenem, a w drugiej części albumu wraca do korzeni i serwuje solidną dawkę Punishera siejącego zniszczenie wśród przestępców. Cały run warto mieć na półce, a ja czekam na zapowiedź polskiego wydania serii Grega Rucka, który przejął serię po Remenderze.








































