Venom Tom 1

Bardzo mocno czekałem na premierę tej serii. Wydawana od 2018 roku seria Donny’ego Catesa z miejsca stała się znakiem rozpoznawczym Marvela. Dzięki Egmontowi wreszcie możemy się z nią zapoznać w rodzimym języku. Recenzja komiksu Venom Tom 1.

Od razu podwójnie!

W skład wydanego w Polsce albumu wchodzą zeszyty #1-12 serii Venom. Zeszyty wydane zostały następnie w albumach Venom by Donny Cates vol. 1: Rex oraz Venom by Donny Cates vol. 2: The Abyss. Jakiś czas później albumy pojawiły się również w wydaniu podwójnym, czyli takim jaki właśnie wydano w Polsce. Scenariusz napisał oczywiście Donny Cates. Rysunki stworzyli Ryan Stegman (#1-6, #9-11), Iban Coello (#7-8), Joshua Cassara (#11-12). Tusz i kolory nałożyli JP Mayer i Frank Martin (#1-6, #9-11), Iban Coello i Andres Mossa (#7-8), Joshua Cassara i Rain Beredo (#11-12).

Venom vol. 1: Rex

Venom by Donny Cates:

1. Venom Tom 1
2. Venom Tom 2 (2022)
3. Venom Tom 3 (2022)

Donny Cates nie traci czasu na przypominanie wydarzeń czy przedstawianie postaci. Od razu serwuje nam trzęsienie ziemi. Venom, symbiont Eddiego Brocka zaczyna popadać w obłęd. Mówi przedwiecznym językiem, nie kontroluje swojego zachowania i traci połączenie ze swoim gospodarzem. Wkrótce okazuje się, że to nie jego wina, ponieważ na Ziemię przybywa… bóg symbiontów, przepotężny Knull. Czy samozwańczy władca symbiontów przejmie kontrolę nad „drugim” Eddiego?

Venom Tom 1 od pierwszej strony ujmuje niepowtarzalnym klimatem. Donny Cates stawia na mrok. Mrok tak bardzo potrzebny tej serii i tak idealnie do niej pasujący. Scenarzysta odkłada na bok żarty, by zgłębić i przepisać na nowo historię symbiontów. I wychodzi mu to kapitalnie! Wprowadzenie Knulla pozwoliło Catesowi nie tylko stworzyć zagrożenie dla Venoma i jemu podobnych, ale też kompleksowo przedstawić pochodzenie kosmicznych pasożytów. Wszystko ma tutaj ręce i nogi, a kolejne rewelacje mocno zaskakują. Zaskakują i zachwycają realizacją. Duże brawa również dla odpowiadającego za rysunki Ryana Stegmana. Venom Tom 1 jest dość brutalny, ale owe sceny zostały przedstawione tak, aby nie wpadł na półkę tylko dla dorosłych. Wszystkie proporcje zostały idealnie wyważone.

Venom vol. 2: The Abyss

Knull odegra gigantyczną rolę w przyszłości Marvela (w zasadzie związany z nim event King in Black dobiegł właśnie końca w USA), więc druga część komiksu Venom Tom 1 zmienia nieco klimat. W wyniku wydarzeń z pierwszej części Eddie Brock stracił połączenie ze swoim symbiontem. Załamany i zdezorientowany wpada w sidła tajemniczego szaleńca, który posiada zaskakująco kompleksową wiedzę na jego temat. A jakby tego było mało to Eddie musi wrócić i zmierzyć się z tym, przed czym uciekał całe życie.

Na papierze druga część komiksu wydaje się spokojniejsza. Nic bardziej mylnego. Jest inna, ale dalej bardzo emocjonująca. Cates porusza tutaj nie tylko nieznane wcześniej zdolności Venoma, ale też sprytnie przepisuje historię Eddiego i jego rodziny. Decyzja okazuje się strzałem w dziesiątkę na każdej płaszczyźnie, gdyż każdy najmniejszy wątek idealnie łączy się z wydarzeniami z pierwszej części komiksu. Naprawdę trudno znaleźć tutaj jakiekolwiek słabe punkty.

Venom Tom 1 – podsumowanie

Oczekiwania w pełni zaspokojone! Venom Tom 1 to, póki co zdecydowanie najlepszy komiks spod szyldu Marvel Fresh. Donny Cates podszedł do tematu symbionta bardzo odważnie, a ta odwaga bardzo się mu opłaca. Po pierwszej odsłonie jestem zachwycony i nie mogę doczekać się ciągu dalszego!

Egzemplarz do recenzji dostarczyło Wydawnictwo Egmont

Venom Tom 1

48,99 zł
9

FABUŁA

9.5/10

RYSUNKI

9.5/10

PRZYSTĘPNOŚĆ

8.0/10
Poprzedni artykułGAMBIT ZABÓJCY | Killer Intent #1 | Tony Kent
Następny artykułWOJNA O JUTRO | Recenzja filmu | Amazon Prime Video
Człowiek odpowiedzialny za wszytko, co tutaj widzicie :) Mąż, gracz, ojciec - w dowolnej kolejności. Fan Marvela i DC, uwielbia Netflixa i HBO, lami w bijatyki i multiplayerowe strzelanki, a o 2. w nocy lubi poczytać książki.

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Napisz komentarz
Napisz swoje imię