W pocovidowej rzeczywistości przyzwyczaiłem się do oglądania filmów w domowym zaciszu. Do kina wybieram się na filmy, które zyskują na wielkim ekranie z niesamowitym nagłośnieniem (Top Gun Maverick, Avatar). Czasem jednak to podejście sprawia, że żałuję oglądania filmu w domu. Dokładnie tak było przy Bulle Train. Moja recenzja.

Bullet Train

Do tokijskiego pociągu wsiada kilkoro znanych na całym świecie zabójców. Teoretycznie każde z nich ma zupełnie inne zlecenie, ale bardzo szybko okazuje się, że jest zupełnie odwrotnie. Konfrontacja jest nieunikniona, pytanie tylko kto wyjdzie z pociągu żywy?

Biedronka Pitt

Polecam recenzje:

 

Zaginione Miasto

Top Gun: Maverick
Czarny Telefon

Głównym bohaterem filmu Bullet Train jest Biedronka (w tej roli Brad Pitt). Biedronka otrzymuje proste zadanie – wejść do pociągu, znaleźć oznaczoną walizkę i wysiąść na najbliższej stacji (pociągi w Tokio są niesamowicie punktualne, a na stacji zatrzymują się na równiutkąm minutę). Dla zawodowca zadanie banalne. Problem w tym, że pasażerami pociągu są brutalni i zabójczo skuteczni Mandarynka (Aaron Taylor-Johnson) i Cytryna (Brian Tyree Henry) mający za zadanie znaleźć i bezpiecznie eskortować syna Białej Śmierci (w roli syna Logan Lerman). To jednak nie wszystko, bowiem w pociągu pojawia się żądny zemsty Wilk (Bad Bunny), szukający osoby, która zraniła jego syna Kimura (Andrew Koji) i jeszcze kilka osób, których z racji spoilerów wymieniał nie będę.

Kill Bill, Wściekłe Psy i Jackie Brown w jednym

Bullet Train od samego początku zachwyca oryginalną formułą. Historia rusza z kopyta serwując nam świetne dialogi, z których wyróżniają się wywody Cytryny na temat bajki Tomek i Przyjaciele. Według jego analizy charakterystyczne parowozy najlepiej odzwierciedlają ludzkie charaktery. Każdy kto ma dzieci na pewno wielokrotnie się przy tym uśmiechnie. Najlepsze wrażenie robi jednak akcja. Pastiszowe, często żartobliwe, a zarazem brutalne pojedynki zachwycają nie tyle choreografią co nietuzinkowymi pomysłami. Jasne, sceny są bardzo często przesadzone i przeczą prawom logiki (i również fizyki), ale taka jest formuła filmu i bardzo to doceniam.

Bullet Train bardzo przypomina filmy Tarantino. Z mojej perspektywy jest to mieszanka wymienionych nagłówku filmów Wściekłe Psy, Kill Bill oraz Jackie Brown. I nie ma w tym absolutnie nic złego. Scenariusz Zaka Olkiewicza broni się świetnie dopasowanymi pomysłami, a reżyseria Davida Leitcha fantastycznie przelewa to na ekran. Mnie urzekł kapitalny pomysł na retrospekcje. Film rozpoczyna się w pełnym tempie, a historie poszczególnych postaci poznajemy w formie krótkich, ale bardzo oryginalnych klipów z przeszłości. Na ekranie pojawia się Wilk – natychmiast przeskakujemy do wątku, który doprowadził go do pociągu. Pojawia się spoiler – krótkie podsumowanie drogi do pociągu. Wyszło FANTASTYCZNIE! Twórcy chyba też tak to widzieli, bo zaserwowali nawet origin… butelki wody. Coś pięknego.

Bullet Train – podsumowanie

Bardzo pozytywne zaskoczenie. Spodziewając się klasycznego akcyjniaka otrzymałem niezwykle dynamiczną i oryginalną produkcję, od której nie sposób się oderwać. Bullet Train to popis zarówno reżysera Davida Leitcha jak i znakmitych aktorów. Brad Pitt zachwyca luzem, Aaron Taylor-Johnson i Brian Tyree Henry jako bardzo niedobrane bliźniaki bawią w każdej scenie, a do tego mamy całą masę niespodzianek i cameo. Bardzo mocno polecam!

Jazda bez trzymanki!
Bullet Train

Movie title: BULLET TRAIN

Movie description: Pięcioro zabójców, znajdujących się w szybkim pociągu jadącym z Tokio do Morioki, odkrywa, że ich zlecenia są ze sobą wzajemnie powiązane. Powstaje pytanie, kto wyjdzie z pociągu żywy i co ich czeka na stacji końcowej.

Date published: 5 August 2022

Country: USA

Duration: 126 minut

Director(s): David Leitch

Actor(s): Brad Pitt, Aaron Taylor-Johnson, Brian Tyree Henry, Sandra Bullock, Chaning Tatum, Andrew Koji, Kimura, Joey King, Logan Lerman, Zazie Betz, Jessica Henwick

Genre: Akcja, thriller

Podsumowanie

Bardzo pozytywne zaskoczenie. Spodziewając się klasycznego akcyjniaka otrzymałem niezwykle dynamiczną i oryginalną produkcję, od której nie sposób się oderwać. Bullet Train to popis zarówno reżysera Davida Leitcha jak i znakmitych aktorów. Brad Pitt zachwyca luzem, Aaron Taylor-Johnson i Brian Tyree Henry jako bardzo niedobrane bliźniaki bawią w każdej scenie, a do tego mamy całą masę niespodzianek i cameo. Bardzo mocno polecam!

  • FABUŁA
  • EMOCJE
  • FUN
Overall
5

Pros

+ Fantastyczne retrospekcje

+ Oryginalni bohaterowie

+ Fabuła i twisty

+ Humor

Cons

– Efekty specjalne w finale trochę niedomagają

Poprzedni artykułHALLOWEEN. FINAŁ 26 stycznia na DVD
Następny artykułDAHMER | Recenzja serialu Netflix
Człowiek odpowiedzialny za wszytko, co tutaj widzicie :) Mąż, gracz, ojciec - w dowolnej kolejności. Fan Marvela i DC, uwielbia Netflixa i HBO, lami w bijatyki i multiplayerowe strzelanki, a o 2. w nocy lubi poczytać książki.

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Napisz komentarz
Napisz swoje imię

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.