Chłopaki tom 1

Niedawno zakończyliśmy serial The Boys i choć poziom był bardzo różny (recenzje poszczególnych sezonów podlinkowałem w tekście) to poczułem swego rodzaju pustkę, którą należało czymś wypełnić. Postanowiłem, więc sprawdzić komiksowy oryginał, który odrzucił mnie kilka lat temu. Postaram się zrecenzować wszystkie 13 tomów (wliczając Droga Becky) zaczynając oczywiście od The Boys. Chłopaki. Tom 1: Jak na imię tej grze.

SERIA THE BOYS

  1. Tom 1: Jak na imię tej grze
  2. Tom 2: Chwalebny plan pięcioletni
  3. Tom 3: Balsam dla duszy
  4. Tom 4: Na nas już czas
  5. Tom 5: Herospazm
  6. Tom 6: Instynkt przetrwania
  7. Tom 7: Niewiniątka
  8. Tom 8: Waleczne serce
  9. Tom 9: Ostra jazda
  10. Tom 10: Rzeźnik, Piekarz, Żołnierz, Szpieg
  11. Tom 11: Ze wzgórz tysięczny runął wojów huf
  12. Tom 12: To nie tak miało być
  13. Tom 13: Droga Becky

Planeta komiksów

Seria The Boys / Chłopaki wydawana jest w Polsce przez wydawnictwo Planeta Komiksów. W ich portfolio znajdują się głownie komiksy dla dorosłych. Za Chłopaków wziąłem się, gdy zapowiedziano reedycję całej serii, po raz pierwszy w twardej oprawie. Oprócz oprawy komiks nie doczekał się żadnych zmian względem premierowego wydania, więc zmianie nie uległ ani język ani spolszczone imiona / ksywki postaci ani nazwy organizacji. Jeśli, więc nie zależy wam na twardej oprawie, to jest to dokładnie ten sam komiks co kilkanaście lat temu.

Chłopaki. Tom 1: Jak na imię tej grze

Hughie Campbell / Tyci Hughie to całkiem szczęśliwy facet, którego życie wali się w ciągu ułamku sekundy. Na jego oczach, jego ukochana zostaje dosłownie zmieciona przez jednego z najpotężniejszych superbohaterów na Ziemi – dysponującego nadludzką prędkością Pospiesznego (A-Train). Zrozpaczony Hughie zostaje zwerbowany przez Williama „Rzeźnika” Butchera, który na zlecenie CIA tworzy tajny oddział mający za zadanie kontrolować osoby obdarzone nadludzkimi zdolnościami. Nie ulega bowiem wątpliwości, ze niektórych supków trzeba pilnować, innych kontrolować, a jeszcze innych… usunąć z planszy.

Ale że aż tak!?

Serial The Boys

1. The Boys Sezon 1
2. The Boys Sezon 2
3. The Boys Sezon 3
4. The Boys Sezon 4

5. The Boys Sezon 5 

Spin-off
1. Gen V Sezon 1
2. Gen V Sezon 2
3. Vought Rising (2027)

Już pierwsze strony albumu The Boys. Chłopaki. Tom 1: Jak na imię tej grze pokazują, że komiksowy pierwowzór jest znacznie wulgarniejszy i brutalniejszy od serialu. Sceny, które w produkcji Prime Video wydawały się szokujące, jak niesławny pierwszy dzień Starlight w Siódemce, tutaj przedstawiono o wiele bardziej dosadnie i bezwzględnie.

Generalnie poziom rynsztokowego języka może odrzucić. Ilość obleśnych tekstów przyprawia o ból oczu (o ile to możliwe). I mówię to jako osoba, której nie przeszkadzają pozycje dla bardzo dorosłych czytelników / widzów. Problem w tym, że cała masa tych tekstów jest kompletnie zbędna względem fabuły. To bardzo długie monologi opowiadające albo o jakimś supku albo całych grupach tychże. Nie ma to żadnego znaczenia dla wydarzeń, a jedynie pokazuje jakimi degeneratami są posiadacze mieszanki V.

A jak fabuła?

The Boys. Chłopaki. Tom 1: Jak na imię tej grze pod względem fabularnym znacznie odbiega od serialu. Przede wszystkim już w pierwszych zeszytach Hughie dostaje mieszankę V, która zwiększa jego siłę na stałe. W produkcji Amazona tymczasowe V pojawiło się dopiero w 3. serii i rzeczywiście było „tymczasowe”. Ponadto Chłopaki w ogóle nie mają do czynienia z Siódemką. Ekipa dowodzona przez Ojczyznosława / Homelandera jest gdzieś tam, poza ich zasięgiem, a Butcher skupia się na supkach o wiele mniejszym znaczeniu.

I to akurat jest lepsze rozwiązanie od tego, które przygotowali twórcy serialu. Serialowa Siódemka dość szybko spowszedniała i nigdzie nie było czuć, że są to metaludzie znacznie potężniejsi niż im podobni. W pierwszym tomie komiksu otacza ich pewna aura tajemnicy, co pozytywnie wpływa na odbiór. Spory plusik.

The Boys. Chłopaki. Tom 1: Jak na imię tej grze – podsumowanie

Szczerze mówiąc było to dość rozczarowujące doświadczenie. Po komiksie The Boys. Chłopaki. Tom 1: Jak na imię tej grze, który ma zachęcić do dalszej lektury, spodziewałem się znacznie więcej. Album jest przegadany, a z wielu bardzo wulgarnych dialogów i monologów nic nie wynika. Ma swoje plusy, o czym wspomniałem w tekście, natomiast nie znając serialu, nie wiem czy po pierwszym tomie, miałbym ochotę na więcej.

Komiks wydany przez Planeta Komiksów
Egzemplarz pochodzi z prywatnej kolekcji

THE BOYS | CHŁOPAKI. TOM 1: JAK NA IMIĘ TEJ GRZE
Chłopaki tom 1

Book Description: W świecie, gdzie bohaterowie w kostiumach szybują w przestworzach, a zamaskowani mściciele mkną przez noc, ktoś musi pilnować, by „supki” nie przekraczały pewnych granic. Ktoś czuwa. Przed wami „chłopaki”: Billy Rzeźnik, Tyci Hughie, Cycuś Glancuś, Francuz i Niewiasta. Bardzo niebezpieczni ludzie, tworzący tajny oddział CIA. Każdy z nich w pełni poświęca się walce z najbardziej niebezpieczną siłą na Ziemi – superbohaterstwem. Bo niektórych superherosów trzeba obserwować. Niektórych trzeba kontrolować. A niektórych, czasem, trzeba po prostu zdjąć. I wtedy właśnie czas zadzwonić po CHŁOPAKÓW.

Book Author: Garth Ennis

Book Format: Hardcover

Publisher - Orgnization: Planeta Komiksów

Publisher Logo: Planeta komiksów

Date published: 7 December 2025

Illustrator: Darick Robertson

Number Of Pages: 148

Podsumowanie

Szczerze mówiąc było to dość rozczarowujące doświadczenie. Po komiksie The Boys. Chłopaki. Tom 1: Jak na imię tej grze, który ma zachęcić do dalszej lektury, spodziewałem się znacznie więcej. Album jest przegadany, a z wielu bardzo wulgarnych dialogów i monologów nic nie wynika. Ma swoje plusy, o czym wspomniałem w tekście, natomiast nie znając serialu, nie wiem czy po pierwszym tomie, miałbym ochotę na więcej.

Overall
5.7/10
5.7/10

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Napisz komentarz
Napisz swoje imię

Ta strona używa Akismet do redukcji spamu. Dowiedz się, w jaki sposób przetwarzane są dane Twoich komentarzy.