Jack Ryan to etatowy bohater Toma Clancy’ego. Od czasu Polowania na Czerwony Październik Ryan pojawił się w łącznie 17. książkach i kilku filmach. Chociaż Clancy’ego nie ma już na tym świecie to postać to postać dalej ma się świetnie. Serwis Amazon Prime Video postanowił skorzystać z jego niesłabnącej popularności i zainwestował w serial oryginalny, który zadebiutował na platformie w 2018 roku. Warto dać mu szansę?

Jack Ryan – człowiek orkiestra

Jack Ryan, były komandos, który wrócił z Afganistanu jako jedyny ocalały w katastrofie śmigłowca. Szukając swego miejsca na ziemi, Ryan zrobił doktorat z ekonomii i spędził trochę czasu na Wall Street. Poszedł jednak dalej i wstąpił do CIA, gdzie otrzymał stanowisko analityka zajmującego się Syrią. Dzięki przeczuciu i mrówczej pracy wpada trop tajemniczego Sulejmana, człowieka – ducha szykującego serię zamachów terrorystycznych. Tylko jak przekonać nowego przełożonego, że warto rozpocząć akcję przeciw komuś, kto oficjalnie nie istnieje?

Jack Ryan, a może Carrie Mathison?

Jack Ryan to serial, któremu bardzo blisko do Homeland. Pomijając postać głównego bohatera mamy tutaj klimat, którym spokojnie można byłoby obdarzyć jakiś spin-off historii Carrie. Czy to źle? Absolutnie nie! Duża w tym zasługa scenariusza, który robi wiele, aby kurczowo trzymać się realizmu. Zapomnijcie o naciąganych zwrotach akcji, o niemożliwych zbiegach okoliczności. Chociaż takowe się zdarzają to za każdym razem jest to bardzo dobrze umotywowane fabularnie. W zasadzie wszystko co widzimy na ekranie ma podłoże w postaci aktualnej sytuacji politycznej.

Uwierzyć w ducha

Motyw mitycznego Suleimana został tutaj rozegrany fantastycznie. Ryan mający wsparcie jedynie swojego przełożonego, Greera musi przekonywać do swoich analiz polityków oraz inne służby. Oczywiście nie chcę spoilować, ale wydarzenia z połowy sezonu zmieniają bieg wydarzeń o 180 stopni, a podchody zmieniają się w otwartą wojnę. Całość kończy się świetnie rozegranym i klimatycznym finałem, mimo że trochę przypomina on finałowy odcinek jednej z ostatnich serii Homeland.

Zza biurka w wir wydarzeń

Muszę wspomnieć o samej postaci Jacka Ryana. U Clancy’ego postać ta mocno ewoluowała od historyka, przez analityka CIA, zastępcy dyrektora aż do prezydenta USA. Nie wiem, gdzie zaprowadzi nas przyszłość, ale w pierwszej serii Jack jest jednym z dziesiątek analityków, który wpadł na wielki trop. Nie zna się na pracy w terenie, nie radzi sobie w walce wręcz i nie zna wielu procedur. Praca z Greerem w terenie wystawia na próbę jego umiejętności oraz poddaje próbie jego moralny kompas. Jack zmienia się wraz z kolejnymi odcinkami, hartuje się i jednocześnie próbuje walczyć o normalnie życie w świecie szpiegów. Niewątpliwym plusem jest skromna ilość scen akcji, w których Jack bierze czynny udział. Jest on analitykiem i częściej od biegania z bronią po prostu towarzyszy komandosom. Kolejna szczypta realizmu.

Pierwszy sezon serialu Jack Ryan liczy osiem odcinków, co jest standardem w Amazon Video i standardem, który powinien przyswoić sobie Netflix. Nie ma tutaj dłużyzn i zapychaczy, z których muszą korzystać scenarzyści konkurencji. Świetny serial szpiegowski, który warto zobaczyć. Polecam zdecydowanie!

Serial dostępny na Amazon Prime Video

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here