Tajne Imperium recenzja

Marvel potrafi w wielkie Wydarzenia. Udowodnili to niejednokrotnie, ale dopiero teraz przyszedł prawdziwy sprawdzian nie tylko dla scenarzysty, ale też całego uniwersum. Tajne Imperium w założeniach brzmiało dość absurdalnie, ale podobnie myślałem przy II Wojnie Domowej, a Bendis zgrabnie udowodnił, że nie musiała być kalką legendarnego eventu Marvela. Nie pozostaje nic innego jak tylko przekonać się, czy i Nick Spencer podołał zadaniu. Recenzja komiksu Tajne Imperium.

JAK CZYTAĆ TAJNE IMPERIUM

Części składowe

Komiksy składające się na Tajne Imperium:
1. Avengers: Impas – Atak na Pleasant Hill
2. II Wojna Domowa
3. Kapitan Ameryka: Steve Rogers Tom 1
4. Tajne Imperium
5. Kapitan Ameryka: Steve Rogers Tom 2
6. Amazing Spider-Man Tom 7: Upadek Imperium
7. Avengers Tom 5: Tajne Imperium
8. Deadpool Tom 10: Tajne Imperium
9. Doktor Strange Tom 3

Ten potężny, bo liczący aż 482 strony komiks składa się z zeszytów Secret Empire #0-10, Free Comic Book Day 2017, Captain America #25 oraz Secret Empire: Omega. Do wszystkich z nich scenariusz napisał Nick Spencer. Spencer do współpracy zaprosił najlepszych rysowników Marvel Now 2.0 efektem czego poszczególne zeszyty narysowali prawdziwi wirtuozi. Daniel Acuna (Uncanny Avengers) naszkicował Secret Empire #0, #8, Leinil Francis Yu (Inhumans kontra X-Men) Secret Empire #4, #6, #9, Jesus Saiz (Kapitan Ameryka: Steve Rogers Tom 1) Captain America #25, Steve McNiven (Wojna Domowa, Śmierć Wolverine’a) Secret Empire #1, #10 oraz uwielbiany przeze mnie Andrea Sorrentino (Staruszek Logan) Secret Empire #2-3, #5, #7, Secret Empire: Omega i FCD 2017.

Tajne Imperium

Jak już zapewne wiecie Steve Rogers, czyli Kapitan Ameryka okazał się uśpionym agentem Hydry. Jak to możliwe? Otóż podczas kryzysu w Pleasant Hill Kobik, czyli ludzka manifestacja Kosmicznej Kostki przywróciła młodość i energię Steve’a Rogersa. Nikt nie zdawał sobie jednak sprawy, że urobiona przez Red Skulla Kobik kompletnie zmieni jego wspomnienia. Rogers „pamięta”, że w młodości był szkolony przez Hydrę, a jej liderzy wpoili mu największe ideały tego faszystowskiego ugrupowania. Przez cały ten czas Kapitan działał jako uśpiony agent, a dopiero teraz przyszedł czas na jego aktywację…

W wyniku wydarzeń z II Wojny Domowej Tony Stark znalazł się na skraju śmierci. Stark znajduje się w śpiączce, a jego życie podtrzymują jedynie maszyny. Biorąc pod uwagę taką sytuację Tony stworzył sztuczna inteligencję zawierającą całą świadomość, która w zamierzeniach miała służyć Riri Williams jako mentor.

Komiks Kapitan Ameryka: Steve Rogers Tom 1 dał jasno do zrozumienia, że ambicje Steve’a wykraczają dużo dalej niż rola podwójnego agenta. Rogers od miesięcy przygotowywał plan nie tylko przejęcia władzy w SHIELD, ale też w Hydrze, a następnie w całym kraju. Sprawnie manipulując Marią Hill, Carol Denvers oraz poszczególnymi oddziałami Avengers za pomocą kilku idealnie skoordynowanych akcji pozbył się z Ziemi najpotężniejszych bohaterów. Gdy nowi generałowie Hydry przejmowali władzę na placu boju pozostała jedynie garstka rozbitych superbohaterów z Czarną Wdową, znienawidzonym Hawkeyem (patrz II Wojna Domowa) i cyfrowym Tonym Starkiem na czele (ramka).

Thriller polityczny

Tajne Imperium ukazuje wydarzenia z perspektywy obu stron. Kolejne kroki Steve’a Rogersa ukazują jego marsz po władzę absolutną. I tu należy wspomnieć o Nicku Spencerze, który bardzo dobrze przedstawił wątek polityczny. Oczywiście mamy tutaj wiele uproszczeń i skrótów, bo jak inaczej nazwać fakt, że USA z dnia na dzień stają się krajem faszystowskim. Niemniej podoba mi się sposób w jaki ukazano przejęcie władzy, a następnie jej umacnianie. By imperium Rogersa się nie rozpadło, a jego poplecznicy nie obrócili się przeciwko niemu, musi on podejmować co raz to cięższe decyzje. Często niewybaczalne decyzje. I choć jak możecie się spodziewać finał wydarzenia przywraca względną normalność to konsekwencje mogą zostać na dłużej w świecie Marvela.

Na drugim biegunie mamy Ruch Oporu złożony z garstki skłóconych ze sobą superbohaterów. Najpotężniejsi z Avengers znajdują albo w kosmosie, albo w wymiarze Darkforce, więc przyszłość zależy od umiejętności współpracy ludzi po wielu przejściach. Hawkeye, Czarna Wdowa, Tony Stark SI, Ant-Man czy Bobbi Morse muszą znaleźć sposób na wspólną pracę i jak najlepsze wykorzystanie w boju młodych członków Avengers. Wypada to dość nieźle, aczkolwiek na początku dostajemy sporo chaotycznych scen z ich udziałem. A jeśli czekaliście na spełnienie wizji Milesa Moralesa, jaką zafundował wszystkim Ulysses w II Wojnie Domowej to się nie zawiedziecie.

O rysunkach słów kilka

Rysunki do Tajnego Imperium stworzyli bardzo utalentowani rysownicy Marvela. Potężnych rozmiarów, liczący aż 484 strony, komiks to ich doskonała wizytówka. Mamy tutaj całą mieszankę stylów, z których naprawdę trudno wybrać ten najlepszy. Osobiście jestem wielkim fanem Andrei Sorrentino, na którego rysunki mogę patrzeć bez końca. W tym przypadku otrzymujemy całą masę wspaniale opracowanych kadrów, genialnie przedstawionych pojedynków (Punisher kontra Czarna Wdowa to prawdziwe mistrzostwo!). Jedyne do czego można się przyczepić to dość mało zróżnicowane twarze przez co niekiedy bohaterów rozróżniamy tylko po stroju. W tym aspekcie dużo lepiej wypadają pozostali rysownicy.

Największe wydarzenie roku

Tajne Imperium zdecydowanie przerosło oczekiwania. Spodziewałem się durnej historyjki, a dostałem naprawdę emocjonujący thriller polityczny. Nick Spencer stanął na wysokości zadania dostarczając historię, o której będzie się dużo mówiło. I która tych opowieści jest po prostu warta. Dużo emocji, zaskakująco sporo humoru i spektakularnej akcji. Must have dla każdego miłośnika Marvela.

Egzemplarz dostarczyło Wydawnictwo Egmont

Tajne Imperium

74,99
9

FABUŁA

9.0/10

RYSUNKI

9.5/10

PRZYSTĘPNOŚĆ

8.5/10

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here