Batman w DC Odrodzenie nie trzyma równego poziomu. Świetne komiksy przeplatają się z nudnawymi fillerami. Czwarty tom, którego recenzję mogliście przeczytać dość dawno był naprawdę dobry i z niecierpliwością czekałem na premierę kolejnych odsłon. W dniu dzisiejszym recenzja Batman Tom 5: The Rules of Engagement.

Seria Batman z Odrodzenie DC:

1. Batman Tom 1: Jestem Gotham
2. Batman Tom 2: Jestem Samobójcą
Batman/FLash: Przypinka
3. Batman Tom 3: Jestem Bane
4. Batman Tom 4: Wojna żartów z zagadkami
5. Batman Tom 5: Rules of Engagement
6. Batman Tom 6: Bride or Burglar

Pierwsza część albumu opowiada o wyprawie Batmana i Catwoman na pustynię Khadym. Para musi skonfrontować się z Thalią Al’Ghoul, matką Damiena, ponieważ w jej szeregach ukrywa się dziewczyna odpowiedzialna za zbrodnię, za którą skazano Selinę. Nie ma to jak walka z eks narzeczonego… Rozdziały poświęcone tej podróży nie są najlepsze. Dużo walki, jeszcze więcej słabych dialogów. Rozkręcają to trochę humorystyczne wstawki związane z Alfredem, Damienem, Dickiem, Jasonem i Dukiem. Nie zmienia to jednak faktu, że kończąc rozdział od razu zapominamy co tam się wydarzyło.

Na szczęście potem przychodzą dwa zeszyty, o którym można napisać coś więcej. Okraszone tytułem Superfriends one-shoty opowiadają o relacji Batmana z Supermanem. Fabułę obserwujemy z dwóch punktów widzenia. Z jednej strony Selina wierci w brzuchu Bruce’a by ten zadzwonił do Clarka i powiedział mu o zaręczynach, a z drugiej Lois nakręca swojego męża, by ten zagaił pierwszy. Wypada to fantastycznie i bardzo zabawnie. Clark nie chce się narzucać i woli poczekać, a Bruce nie potrafi okazywać swoich uczuć. Pełno tutaj zabawnych momentów, a końcówka rozbraja.

Drugi z one-shotów to podwójna randka! Lois i Clark wraz z Brucem i Seliną wybierają się na festyn. Przy wejściu okazuje się, że tematem przewodnim są superbohaterowie i tylko osoby przebrane mogą wejść. Lois wciska się w lateks Seliny, Selina wskakuje w kieckę dziennikarki, a panowie zamieniają się rolami. Bruce to teraz Superman, a Clark to Batman w okularach. Za sprawą świetnych dialogów zeszyt ten jest jeszcze lepszy od poprzedniego. Przekomarzanki o znaczeniu symboli na strojach są świetnie napisane i idealnie oddają charaktery obu postaci. Świetny zeszyt.

Album kończy Annual #2. Zeszyt specjalny to trochę nostalgiczne przypomnienie całej relacji Batmana i Catwoman. W telegraficznym skrócie przeskakujemy po wydarzeniach, które zbliżały do siebie tę dwójkę. Annuale rządzą się swoimi prawami, więc King pozwolił sobie na wyskok w daleką przyszłość, gdy Bruce i Selina to już państwo w starszym wieku i muszą zmierzyć się z typowo ludzkimi zagrożeniami.

Batman Tom 5: The Rules of Engagement w ogólnym rozrachunku wypada bardzo dobrze. Po pierwszych mdłych zeszytach przeskakujemy do znakomitych one-shotów, a kończymy ciekawym annualem. Seria nabrała rozpędu i pozostaje tylko polecić!

7/10