Batman Tom 7: Ślub

Doszliśmy do najważniejszego punktu dziwnego runu Toma Kinga. Batman Tom 7: Ślub to wydarzenie zapowiadane od kilku tomów, a dziś możemy być świadkami tej wiekopomnej chwili. Tym bardziej, że polskie wydanie komiksu zostało powiększone aż o pięć zeszytów! Zapraszam do tekstu.

Komiks składa się z zeszytów #45-50. Mamy tutaj składającą się z trzech zeszytów historię Bosstera Golda oraz tytułowe wydarzenie.  Jak wspomniałem na wstępie album został powiększony o pięć zeszytów z kolekcji Batman: Prelude to The Wedding. Na wstępniaki składają się pojedyncze zeszyty z poszczególnych serii rodziny Nietoperza.

Joker, Damien, Nightwing i Wieczór Kawalerski

Batman Toma Kinga z Odrodzenie DC:
1. Batman Tom 1: Jestem Gotham
2. Batman Tom 2: Jestem Samobójcą
Crossover Batman/FLash: Przypinka
3. Batman Tom 3: Jestem Bane
4. Batman Tom 4: Wojna żartów z zagadkami
5. Batman Tom 5: Zaręczeni
6. Batman Tom 6: Narzeczona czy Włamywaczka
7. Batman Tom 7: Ślub
8. Batman Tom 8: Zimne Dni
9. Batman Tom 9: Drapieżne Ptaki
10. Batman Tom 10: Knightmares

Jak sama nazwa wskazuje w skład powiększonego albumu wchodzą zeszyty będące preludium do ślubu Nietoperza. Zaczynamy od historii Jokera, który nie może zrozumieć czemu nie otrzymał zaproszenia na ślub Batmana. Szaleniec swoją frustrację wyładowuje na niewinnym facecie, który rzekomo ma otrzymać takie zaproszenie. Wątek Jokera przewija się też w kolejnych zeszytach o powróci w dalszej części. Dalej Damien zacieśnia więzi z Seliną, wobec której od dawna jest nieufny. Pojawia się trochę żartów, Ra’s Al Ghoul i to w zasadzie tyle.

Poziom mógł podskoczyć w kolejnym zeszycie. Superman oraz Nightwing zabierają Batmana na… wieczór kawalerski. Clark wybiera kanajpkę Bat Burger, w której urzędują sami cosplayerzy, więc spokojnie mogą ruszyć w miasto w swoich strojach. I gdy już czekałem na jakieś zabawne sytuacje w opowieści pojawia się… Hush. Historia błyskawicznie staje się one-shotem Dicka Greysona, a wieczór kawalerski odchodzi na dziesiąty plan.

Batgirl, Harley, Red Hood i Wieczór Panieński

Trzeci zeszyt za to wypada świetnie. Batgirl otrzymuje od Riddlera starego walkmana, na którego nagrał swoje zagadki. Stawką każdej łamigłówki jest ludzkie życie, więc mamy tutaj nieprzerwany wyścig z czasem i wiele niespodzianek. Póki co najjaśniejszy punkt komiksu.

Kolejna historia to wieczór panieński Seliny Kyle. Batman wysyła Jasona Todda, czyli Red Hooda, aby pilnował narzeczonej przed grasującymi przestępcami. Przed wątpliwą zabawą w klubie z męskim striptizem Red Hooda ratuje pojawienie się Anarky’ego, który powraca z nowym planem.

Ostatni zeszyt to spotkanie Jokera z Harley Quinn. Dziewczyna jest mocno wkurzona na Pana J, więc sprawia mu potężny łomot, a następnie go więzi udowadniając, że pod jej kopułą dzieje się niewiele mniej niż u samego Jokera. Harley chce powstrzymać Jokera przed zrujnowaniem ślubu Batmana. Jak to wszystko się kończy, możecie się domyślić, a sam Joker jeszcze powróci w tym albumie.

Prezent

Czas na drugą część tego tomiska, czyli Ślub. Zaczynamy od składającej się z trzech zeszytów historii pod tytułem Prezent. Booster Gold, najgorszy superbohater, chce dać Bruce’owi niezwykły prezent. Ale co można dać komuś kto ma wszystko? Booster postanawia namieszać w kontinuum czasoprzestrzennym by pokazać Bruce’owi jak mogłoby wyglądać jego życie, gdyby nie stracił rodziców i nie został Batmanem.

Zacznijmy od tego, co jest tutaj najdziwniejsze. King pisząc Ślub, prawdziwy kamień milowy w dziejach Batmana zdecydował, że połowa albumu to… alternatywna historia niezbyt inteligentnego Boostera. Czemu? Nie mam pojęcia. Niemniej całość wypada zaskakująco fajnie. Ciekawie zarysowano znane postaci w nietypowych rolach, na czele z Jasonem Toddem w roli sprzedawcy sprzętu do zabijania Jokerów. Ponadto możemy zobaczyć Catwoman w stroju z Powrotu Batmana Tima Burtona!

Drużba

Dwuczęściowa historia The Best Man skupia się na Jokerze, który znalazł sposób na zdobycie upragnionego zaproszenia. Problem w tym, że te dwa zeszyty to niemożebna nuda. Całość jest bezlitośnie przegadana. Kompletnie nic nie wynika z monologów Jokera, jego rozmów z Batmanem i Catwoman. Totalny zapychacz.

Ślub

Czas na najważniejszy punkt komiksu. I zarazem najgorszy… Tak, Ślub to kompletna porażka Toma Kinga. Spodziewałem się czegoś kompletnie innego. King zamiast na samym wydarzeniu skupił się na jego otoczce upychając, gdzie się tylko da Easter Eggi ze swojego runu. Ponadto pełno tutaj odniesień do historii Batmana i Catwoman. Niestety nie odnosi do zamierzonego rezultatu, ponieważ zeszyt jest wyjątkowo chaotyczny.

Jeśli miałbym oceniać sam Ślub, byłaby to ocena bardzo niska. Rozczarowujący finał, niesamowicie nudny Joker i oderwany od rzeczywistości trzyczęściowy wątek Boostera Golda (mimo swoich momentów) prowadziły do małej katastrofy. Sytuację ratuje pięć zeszytów Prelude to The Wedding, wśród których znajdziemy parę historii podciągających ogólne wrażenie. Oczywiście muszę wspomnieć o genialnej oprawie graficznej, przy której pracowało kilku znakomitych fachowców. Jednakże całość to tylko średniak, który polecam tylko osobom chcącym zapełnić swoją półkę Odrodzenia DC.

Batman Tom 7: Ślub

48,99
4.7

FABUŁA

2.0/10

RYSUNKI

9.0/10

PRZYSTĘPNOŚĆ

3.0/10

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.