grzmiaca krew

Gdy Thor Odinson stał się niegodny Mjolnira ten niezbyt długo nie posiadał właściciela. Młot podniosła kobieta, która od tego czasu, na przekór wszystkim, dba o porządki w Dziesięciu Królestwach. Czas na nową serię, czas na Jane Foster. Czas na Potężną Thor! Recenzja tomu pierwszego zatytułowanego Grzmiąca Krew.

Jane Foster co jakiś czas odkłada Mjolnir i próbuje walczyć z trawiącą ją chorobą. Gdy nie trzyma w ręku Mjolnira rak daje o sobie znać, a rozpoczęte terapie trzeba rozpoczynać na nowo. Za każdym razem, gdy chce skupić się na leczeniu, w Dziesięciu Królestwach zaczyna dziać się coś złego. Tym razem Malekith, brutalny przywódca Mrocznych Elfów we współpracy z Dario Aggerem (Minotaurem), właścicielem Roxxonu dokonuje eksterminacji Świetlistych Elfów. Jednocześnie jako Jane Foster jest przedstawicielką Midgardu w wielkiej radzie Dziesięciu Królestw, która musi znosić odloty zdziwaczałego Odyna. Odyna, który wszystkich uważa za swoich wrogów i nie cofnie się nawet przed skazaniem swojej żony Freji. Terapia znów musi poczekać…

Seria Potężna Thor:
1. Potężna Thor Tom 1: Grzmiąca Krew
2. Potężna Thor Tom 2:Władcy Midgardu

Nie jestem fanem Potężnej Thor. Seria Odinsona zjadała własny ogon i potrzebne były zmiany. Jednak przekazanie Mjolnira innej postaci to decyzja w moim odczuciu zbyt drastyczna. Stoi za tym dramatyczna historia trawionej przez chorobę Jane Foster, ale jakoś nie czuję, by okresowa przemiana w Thor była dobrą decyzją Marvela. Tym bardziej, że wątek Potężnej Thor w komiksach z serii Avengers jest kompletnie zaniedbany. Jej historia nie pasuje do Sama Wilsona, Iron Mana i młodych Avengers. Ale…

Serię prowadzi Jason Aaron, człowiek, który z Thorem spędził kupę czasu. Aaron postanowił umiejscowić akcję w królestwach Odyna i prawie całkowicie pominąć wątek ziemski. Do Midgardu wracamy tylko na chwilę. Większość czasu spędzamy w Asgardii, Alfheimie (Królestwie Świetlistych Elfów) oraz Jotunheimie (Krainie Olbrzymów), gdzie jesteśmy świadkami politycznych intryg, zakulisowych zagrywek i mataczenia. A dzieje się naprawdę dużo. Freja konfrontuje się z ześwirowanym Odynem, Malekith podstępem próbuje zawładnąć Alfheimem. A jakby tego było mało w Asgardii pojawia się Loki, którego działania jak zwykle są dla nas wielką enigmą.

Aaron doskonale wie jakie kąski wyciągać z nordyckiej mitologii i dzięki temu fabuła jest naprawdę interesująca. Mamy tutaj wiele zwrotów akcji, a co więcej historia zdaje się być częścią znacznie większej opowieści. Mimo, że czekam na powrót Odinsona, nie odpuszczę kolejnego albumu Potężnej Thor.

7/10

Egzemplarz do recenzji dostarczyło Wydawnictwo Egmont

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.