Polowanie na zło

To dziesiąta już książka, w której Chris Carter kontynuuje historię piekielnie inteligentnego detektywa ze specjalnej jednostki policji Los Angeles. Jednak tym razem autor po raz pierwszy powraca do wydarzeń z jednej z poprzednich książek. Sprawdźmy, jak wyszło. Recenzja książki Polowanie na zło.

Geniusz zbrodni na wolności

Seria z Robertem Hunterem:

1. Krucyfiks
2. Egzekutor
3. Nocny Prześladowca
4. Rzeźbiarz Śmierci
5. Jeden za Drugim
6. Geniusz Zbrodni
7. Jestem Śmiercią
8. Rozmówca
9. Galeria Umarłych
10. Polowanie na zło
11. Written in Blood (2021)

Z więzienia federalnego ucieka świeżo przeniesiony Lucien Folter. Tak, Lucien, którego znamy z szóstej książki z serii zatytułowanej Geniusz Zbrodni. Dawny przyjaciel Huntera okazał się najgroźniejszym seryjnym zabójcą w historii, który wymykał się wszelkim schematom. Jego istnienie zostało ukryte przez FBI, a Hunter zobowiązał się milczeć na temat śledztwa, w którym brał udział u boku federalnych. Teraz Lucien jest na wolności i przyświeca mu jeden cel – dokonać zemsty na człowieku, który przyczynił się do jego aresztowania. Dyrektor FBI Adrian Kennedy prosi o pomoc Huntera, Garcię, a do śledztwa dołączają agent FBI oraz szeryf federalny.

Pomysł skazany na porażkę

Zacznę od tego, że nie przepadam za sytuacją, gdy w poszczególnych seriach pojawia się nemesis głównego bohatera, który nie tylko mu dorównuje, ale też znacznie do przewyższa. Taki swoisty Moriarty, który pojawia się u wielu autorów. A jeszcze bardziej nie cierpię, gdy ów przeciwnik powraca w kolejnej książce. Motyw jest do bólu oklepany i często wiemy czego się spodziewać. Dlatego też z dużą rezerwą podchodziłem do Polowania na zło. Dotychczas Carter przedstawiał poszczególne śledztwa mocno trzymając się względnego realizmu. Żmudna policyjna robota niekiedy nawet lekko nużyła, ale podkreślała specyficzny klimat serii. Bałem się, że powrót do wątku Luciena to zepsuje.

Trochę cieniutkie to Polowanie na zło

Polecam recenzje
Seryjni mordercy
W lesie dziś nie zaśnie nikt
Nic o mnie nie wiesz
Łańcuch

Okazuje się, że obawy nie były bezpodstawne. Postać Luciena jest mocno przerysowana. Jego niezwykła inteligencja to jedno, ale perfekcyjnie zaplanowane i zrealizowane zabójstwa i zamachy to gruba przesada. To co wyprawia Folter częściej wywołuje niedowierzanie niż szokuje, jak miało to miejsce do tej pory. Rozumiem, że gość miał być miksem absolutnie wszystkich wyjątkowych cech seryjnych morderców, ale co za dużo to niezdrowo. Szczerze jedynie w kilku rozdziałach czułem znajome ciarki dotychczas towarzyszące mi przez całą książkę.

Reasumując Polowanie na zło to tylko średniak. Gdyby nie przemyślany i naprawdę zaskakujący twist związany z jedną z postaci tej serii powiedziałbym, że najsłabsza odsłona serii. To nie jest zła książka, ale będąc stałym czytelnikiem Cartera liczyłem na coś znacznie lepszego.

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.