Savage Avengers Tom 1

Gerry Duggan zaskarbił sobie sympatię fanów przez kilka lat pisząc przygody Deadpoola. Po zakończeniu swojego bogatego i owocnego runu Duggan przejął na chwilę Strażników Galaktyki oraz poprowadził Wojny Nieskończoności, wydarzenie otwierające linię wydawniczą Marvel Fresh. Dziś Duggan bierze się za zupełnie nowy, na papierze dość dziwny, projekt. Sprawdźmy, jak mu poszło. Recenzja komiksu Savage Avengers Tom 1.

Zacznijmy od szczegółów technicznych. Album Savage Avengers Tom 1 składa się z zeszytów Savage Avengers (2019) #1-10, Savage Avengers Annual #1 oraz Free Comic Book Day 2019. Zeszyty zostały następnie wydane w tomach Savage Avengers vol.1: City of Sickles i Savage Avengers vol. 2: To Dine with Doom. Za scenariusza odpowiada Gerry Duggan, a rysunki stworzyli Mike Deodato Jr. (#1-5), Patch Zircher (#7-10), Kim Jacinto (#6), Ron Garney (Annual #1).

Conan!

Seria
1. Savage Avengers Tom 1
2. Savage Avengers Tom 2 (2023)

W styczniu pisałem recenzję komiksu Avengers: Bez drogi do domu. W komiksie tym do świata Marvela wprowadzono postać Conana Barbarzyńcy. Tak, tego Cymeryjczyka. Marvel pozyskał prawa do postaci w 2018 roku i postanowiono znaleźć dla niego miejsce wielkim uniwersum. O ile mnie pamięć nie myli od tamtej pory w żadnym wydanym w Polsce komiksie Marvela więcej go nie spotkaliśmy. Aż do teraz!

Conan od tygodni wędrował samotnie po ziemiach Savage Land zabijając bestie i napataczających się łotrów. Poszukujący skarbów i potężnych broni Barbarzyńca przybył do Miasta Sierpa, gdzie według pogłosek znajduje się bezcenny pradawny amulet. Okazuje się, że plotki są prawdziwe, a Miasto Sierpa to jedna wielka pułapka wabiąca największych wojowników. Oto bowiem potężny czarownik Kulan Gath składając w ofierze krew niezwyciężonych pragnie przywołać brutalnego boga Szpiku. A czy przelał ktoś więcej krwi niż Punisher, Wolverine, Elektra czy Venom?  Tak powstaje grupa Savage Avengers.

Isle of Sickles

Avengers w Marvel Fresh

1. Avengers Tom 1: Ostatnia Fala
2. Avengers Tom 2: Dookoła świata
3. Avengers Tom 3: Wojna wampirów
Avengers: Bez drogi do domu
4. Avengers Tom 4: Wojna Światów
5. Avengers Tom 5: Wyścig Upiornych Jeźdźców
6. Avengers Vol. 6: Starbrand Reborn
7. Avengers Vol. 7: The Age of Khonshu
8. Avengers Vol. 8 Enter the Phoenix

Od pierwszych stron uderza nietypowa dla Marvela brutalność. Odpowiadający za rysunki pierwszych pięciu zeszytów Mike Deodato Jr. dostał wolną rękę i mógł naprawdę poszaleć. Wolverine szatkuje ninja Dłoni aż miło. Odpadają głowy, ręce, nogi, krew tryska we wszystkie strony. Punisher bez wahania pakuje kilki w głowy przeciwników, a Conan w swoim stylu tnie wrogów mieczem. Rozbryzgi krwi sprytnie maskują zbyt obrazową brutalność, ale i tak komiks na tym tle bardzo wyróżnia się na tle całego Marvela.

A jak się to czyta? Zaskakująco dobrze. Pierwsza część albumu Savage Avengers Tom 1 nie traci czasu na logiczne tłumaczenie skąd w Savage Land wzięli się poszczególni antybohaterowie tylko od razu rzucają ich w wir akcji. Przez pięć zeszytów czeka nas praktycznie nieustanna walka i masa krwistych sekwencji. Jasne, nie jest to zbyt głębokie i poruszające, ale czasem nieskomplikowana czysta rozrywka wystarczy, aby dobrze się bawić.

To Dine with Doom

Zeszyt #6 spokojnie możemy nazwać fillerem. Śledzimy dość abstrakcyjną wspólną podróż Franka Castle z Conanem. Wspólne polowanka, noclegi na łonie natury i… taszczenie za sobą trzech trumien. W Annual #1 poszukujący skarbów, napitku i kobiet Conan trafia na gang handlarzy żywym towarem. Ten sam, na który polują właśnie Czarna Wdowa oraz piekielny jeździec Daimon Hellstrom. Kolejny nieoczywisty team-up.

Wraz z zeszytem #7 rozpoczyna się tytułowe spotkanie z Doomem. Śladem Kulan Gatha więżącego Voodoo podąża poinformowany przez Elektrę Doktor Strange, a na amulet parol zagiął Victor von Doom. Wraz z dwoma magami do przeniesionego Miasta Sierpa rusza nienawidzący magii Conan.

Troszkę spokojniej

W porównaniu do czystej, niezobowiązującej rozrywki jaką zapewniła pierwsza część albumy Savage Avengers w części drugiej mamy mniej akcji, a więcej utarczek czarowników. Doceniam niespotykany sojusz Cymeryjczyka z Mistrzem Magii i Władcą Latverii, ale miejscami brakowało mi tej radosnej sieczki z pierwszych pięciu zeszytów. Na plus całkiem trafny humor i nawiązanie do Infamous Iron Man (niewydane w Polsce) prezentujące narodziny Iron Mage’a. Brzmi absurdalnie, ale pasuje do koncepcji tego komiksu.

Savage Avengers Tom 1 – podsumowanie

Gdyby oba tomy zostały wydane oddzielnie oceny były różne. Pierwsza część to brutalna i krwawa jatka, którą nawet najwięksi malkontenci mogą nazwać swoim guilty pleasure, a druga to spokojniejsza opowieść skupiająca się na Conanie zagubionym we współczesnym świecie Marvela. Mi się podobało i czekam na więcej!

Egzemplarz do recenzji dostarczyło Wydawnictwo Egmont

Savage Avengers Tom 1

62,99 zł
9

FABUŁA

8.0/10

RYSUNKI

10.0/10

PRZYSTĘPNOŚĆ

9.0/10
Poprzedni artykułBLACK ADAM | Recenzja filmu DC
Następny artykułCZARNY TELEFON | Recenzja filmu | Wydanie Blu-Ray
Człowiek odpowiedzialny za wszytko, co tutaj widzicie :) Mąż, gracz, ojciec - w dowolnej kolejności. Fan Marvela i DC, uwielbia Netflixa i HBO, lami w bijatyki i multiplayerowe strzelanki, a o 2. w nocy lubi poczytać książki.

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Napisz komentarz
Napisz swoje imię

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.