Ród El

Czas rozpocząć lipcowe premiery Egmontu. Na pierwszy ogień kontynuacja przygód Człowieka ze Stali spod pióra Briana Michaela Bendisa. Opinię na temat pierwszego tomu widzieliście kilka dni temu, a dziś recenzja ciągu dalszego. Superman Tom 2: Ród El z serii Saga Jedności.

Superman Briana Michaela Bendisa
1. Człowiek ze Stali
2. Superman. Saga Jedności Tom 1: Ziemia Widmo
3. Superman Action Comics Tom 1: Niewidzialna Mafia
4. Superman Action Comics Tom 2: Nadejście Lewiatana
5. Superman Saga Jedności Tom 2: Ród El
6. Lewiatan
7. Superman Action Comics Tom 3: Polowanie na Lewiatana
8. Superman Saga Jedności Tom 3: The Truth Revealed

W finałowej scenie poprzedniego tomu zobaczyliśmy Jona. Chłopak powrócił z międzygalaktycznych wojaży ze swoim dziadkiem całkowicie odmieniony. Chociaż na Ziemi nie było go parę miesięcy to Jon spędził w przestrzeni kilka lat. Nie jest już chłopczykiem, a młodym, niezwykle silnym mężczyzną. Co wydarzyło się przez ten czas, jakie przygody i niebezpieczeństwa napotkał Jon, dlaczego Jor-El jest poszukiwany przez wiele kosmicznych ras i jaką rolę odegrał w zniszczeniu Kryptonu? Na część tych pytań znajdziecie odpowiedź w tym tomie.

Superman na drugi plan

Ród El to przez zdecydowaną większość czasu opowieść Jona. Opowieść pełna niespodziewanych wydarzeń, którymi można obdzielić kilka historii Człowieka ze Stali. Clark i Lois bardzo długo pełnią rolę dopytujących się o wszystko i zestresowanych rodziców, co oczywiście ma swój urok. Bendis bardzo zgrabnie łączy ich niezwykłe życie ze codziennością zwykłych ludzi dzięki czemu ich relacja wypada tak autentycznie.

Klękajcie przed Rodem El

Międzygalaktyczna podróż Jona, jak wspomniałem, obfitowała w wiele niesamowitych wydarzeń. Walczył z najeźdźcami, długi czas był więźniem, a także zmierzył się z Ultramanem i Syndykatem Zbrodni na alternatywnej Ziemi. Praktycznie każdy z ośmiu zeszytów tego albumu wypełniony jest tego typu niespodziankami. Niestety ich ilość jest tak duża, że zaczyna po prostu nużyć. Jest niczym opowieść kumpla opowiadającego niestworzone historie z niekończącej się sobotniej nocy. Bendis mocno przekombinował.

Bye Bye, Rogol Zaar?

Jeśli, tak jak ja, macie już dość Rogol Zaara to Ród El nie jest dla was. Wykreowany przez Bendisa złol pojawia się również tutaj i po raz kolejny dochodzi do bijatyki, w której jedyną zmienną jest inny układ pionków. Wolałbym, aby autor skupił się na przeszłości i wytłumaczył nam jaki związek z Zaarem miał Jor-El i co tak naprawdę stało się przed zniszczeniem Kryptonu. Bendis uchylił rąbka tajemnicy, ale naprawdę musimy jeszcze poczekać. Ponadto wydaje się, że przynajmniej przez jakiś czas Rogol Zaar nie będzie stanowił zagrożenia. Być może po przerwie za nim zatęsknię, bo na ten moment jestem przesycony tym „przystojniakiem”.

Saga Jedności i jej drugi tom, czyli Superman: Ród El to komiks znacznie lepszy niż Ziemia Widmo, ale w dalszym ciągu o wiele słabszy niż te wydawane w Action Comics. Mimo to mocno czekam na tom trzeci, gdyż dopiero tam Bendis wyciąga ciężkie działa! Póki co jest nieźle. Nie najlepiej, ale nieźle.

Komiks pochodzi z prywatnej kolekcji

Superman Tom 2: Ród El

44,99 zł
7

FABUŁA

7.0/10

RYSUNKI

8.0/10

PRZYSTĘPNOŚĆ

6.0/10

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.