Home KSIĄŻKI KONTRATYP | Chyłka #8 | Remigiusz Mróz 

KONTRATYP | Chyłka #8 | Remigiusz Mróz 

Kontratyp

I już z górki. Ósma odsłona flagowej serii Remigiusza Mroza za mną. I choć czuje już przesyt Kordianem i Joanną to zdecydowałem, że muszę nadrobić wszystkie zaległości. Recenzja książki Kontratyp.

Kontratyp

Chyłka dopiero co pożegnała swojego mentora i najbliższego przyjaciela, Harry’ego McVaya, zakończyła najtrudniejszą sprawę w swojej karierze i dowiedziała się, że mogła zostać zarażona wirusem HTLV wywołującym białaczkę i chłoniaka, a już czekają ją kolejne problemy. Okazuje się bowiem, że ktoś porywa Darię, siostrzenicę Chyłki i w zamian za bezpieczeństwo dziewczynki żąda od Joanny obrony jedynej ocalałej z polskiej wyprawy na Annapurnę, jednego z najniebezpieczniejszych szczytów na świecie. Ocalała, Klara Kabelis oskarżona jest o zamordowanie dwóch pozostałych członków wyprawy, a przeciwko niej świadczą wszystkie dowody i zeznania świadków. Na domiar złego Klara Kabelis próbowała nielegalnie przekroczyć granicę z Tybetem, co dodatkowo zbulwersowało nieprzychylną opinię publiczną.

Polska po tragicznej śmierci Mackiewicza

Podczas, gdy Testament czerpał z garściami z dzikiej reprywatyzacji warszawskich kamienic, Kontratyp nawiązuje do tragicznej w skutkach wyprawy Tomasza Mackiewicza i Elisabeth Revol na Nanga Parbat. Historia Klary Kabelis, czarnej owcy polskiego alpinizmu pokazuje jak łatwo sterować opinią publiczną, jak łatwo sprawić, żeby ludzie nie mający jakiegokolwiek pojęcia o specyfice himalaizmu zajmowali stanowisko i ferowali wyroki.

Jest dobrze… do czasu

Seria Chyłka

1. Kasacja
2. Zaginięcie
3. Rewizja
4. Immunitet
5. Inwigilacja
6. Oskarżenie
7. Testament
8. Kontratyp
9. Umorzenie
10. Wyrok
11. Ekstradycja
12. Precedens

Pierwsza część Kontratypu przywodzi na myśl Zaginięcie, w mojej opinii najlepszą i najbardziej dopracowaną książkę z serii. Oczywiście wszystko z powodu porwania córki Juliana i Magdaleny. Ba, w historii pewien epizod (możemy nazwać go nawet easter eggiem) odgrywa Awit Szlezyngier, ojciec małej Nikoli z drugiej sprawy Chyłki i Kordiana. Jednakże tym razem nie uświadczymy skomplikowanej, wielowątkowej rozprawy sądowej. Ta jest obecna, ale w bardzo okrojonej formie. Zdecydowana większość wydarzeń rozgrywa się poza salą rozpraw, co okazało się mieczem obosiecznym…

Wyścig z czasem, spełnianie niezrozumiałych żądań porywacza i próby znalezienia odpowiedzi na piętrzące się pytania mają w sobie pazur i jak magnes przyciągają do książki. W zasadzie na żadnym kroku nie idzie się domyślić o co w tym wszystkim chodzi, gdyż Mróz z wielką starannością ukrył prawdę. Tym samym zakończenie robi bardzo duże wrażenie i zostawia nas ze szczęką na podłodze. Nawet jeśli jego konstrukcja opiera się na dość ogranym motywie często obecnym w amerykańskich filmach.

Dlaczego w takim razie napisałem, że przeniesienie fabuły poza sąd jest mieczem obosiecznym? Z powodu wątku, który psuje cały wypracowany wcześniej efekt. Nie zdradzając wiele musicie przygotować się na… wyprawę Chyłki na Annapurnę. Tak, nierozstająca się z papierosem, wracająca do nałogu alkoholiczka dla dobra sprawy rusza w na podbój dziesiątego spośród czternastu ośmiotysięczników. Jakby na to nie patrzeć to jest to „lekkie” przegięcie.

Podsumowanie

Kontratyp to bardzo dziwna odsłona cyklu z Joanną Chyłką. Z jednej strony mamy napięcie, mnóstwo tajemnic i świetne zakończenie, a z drugiej musimy przełknąć nadludzkie wyczyny Chyłki w Himalajach. Jasne, Mróz robi wiele, aby zróżnicować poszczególne książki z serii, nie znaczy to jednak, że wszystkie chwyty zdają egzamin. Bywało lepiej. Znacznie lepiej.

NO COMMENTS

LEAVE A REPLY

Please enter your comment!
Please enter your name here