Zanim zajmiemy się serią Staruszek Logan Briana Michaela Bendisa rozpoczynającą Marvel Now 2.0 cofnijmy się 10 lat wstecz. To właśnie wtedy Mark Millar wpadł na pomysł osadzenia akcji w dalekiej przyszłości, w której superbohaterowie nie żyją, a światem rządzą przestępcy. Recenzja komiksu Staruszek Logan (2008).

Akcja komiksu rozgrywa się na Ziemi – 807128. Pięćdziesiąt lat przed rozpoczęciem akcji nastąpił koniec świata jaki znamy. Superprzestępcy postanowili ze sobą ściśle współpracować, a w wyniku ich zjednoczenia śmierć ponieśli najwięksi bohaterowie globu. Jednym z nielicznych wyjątków jest Logan, który porzucił imię Wolverine, założył rodzinę i poprzysiągł już nigdy nie skorzystać ze swoich pazurów. Logan wraz z rodziną żyje na terenie dawnej Kalifornii, aktualnie znajdującej się pod władaniem hulków, potomków żyjącego jeszcze Bruce’a Bannera. Hulkowie robią co chcą, zabijają kogo chcą, a jedyny sposób, by ujść z życiem to płacenie miesięcznego haraczu. Logan dwoi się i troi, by dostarczać pieniądze, ale z czasem jest co raz trudniej zadowolić ciemiężców. Logan postanawia zgodzić się na propozycję ślepego i starego Hawkeye’a, który obiecuje mu pokaźną sumę pieniędzy za przewiezienie tajemniczego pakunku na Wschodnie Wybrzeże USA.

Fabuła Staruszka Logana podąża klasycznym wątkiem drogi. Logan i Hawkeye podróżują na Wschodznie Wybrzeże przez kolejne krainy, którymi rządzą złoczyńcy. Domena Hulków graniczy z częścią rządzoną przez nowego Kingpina, a im dalej tym większy miszmasz władców i lordów. Pacyfista Logan za każdym razem widząc niesprawiedliwość i krzywdę powstrzymuje się przed użyciem swojej broni, a gdy poznajemy powód tej decyzji zaczynamy go rozumieć. Droga jaką przebywa ex Wolverine ma być dla niego swoistym oczyszczeniem, ale nasz bohater szybko przekonuje się, że nie istnieje przyszłość bez przemocy.

W tym przypadku prosty schemat przedstawienia fabuły działa doskonale. Od samego początku emocjonujemy się wyprawą, nie możemy się doczekać tego, co czeka na bohaterów, a gdy dochodzi do rozwiązania tajemnic komiks zachwyca niesamowitą akcją. Ponadto wydarzenia rozgrywają się w fantastycznie przedstawionym świecie. Bezlitosna przyszłość i świat pozbawiony swoich obrońców popadł w ruinę, władzę sprawuje silniejszy. Nawet superzłoczyńcy, którzy doprowadzili do tego stanu nie są tutaj bezpieczni. W ciągu pięćdziesięciu lat na świecie pojawili się ludzie, którzy w niektórych stanach siłą przejęli władzę, a podstarzali złoczyńcy stali się cieniami samych siebie. Sprawia to, że Staruszek Logan wydaje się w pewien sposób autentyczny. Nawet potężny Magneto niegdyś niepokonany, teraz musiał uznać wyższość człowieka, o którym wcześniej nikt nie słyszał. Wszystko to podano w bardzo krwistej otoczce. Jest wulgarnie, jest również wyjątkowo brutalnie, ale wszystko to podane jest w granicach rozsądku. Pojawia się trochę gore, natomiast nigdzie nie czuć, że rozczłonkowywanie ciał, dekapitacje itp. wciśnięto na siłę, by tylko szokować.

Jeśli nie czytaliście Staruszka Logana to zróbcie to jak najszybciej. Na polskim rynku debiutuje nowa seria autorstwa Briana Michaela Bendisa i chociaż oparta jest raptem na kilku wątkach komiksu Millara to dzięki niemu poznacie cały kontekst i jeszcze bardziej docenicie wykreowany świat. Trzeba go po prostu znać.

10/10