Home FILMY PĘTLA | Patryk Vega | Recenzja filmu

PĘTLA | Patryk Vega | Recenzja filmu

Od wtorku 20.01 na platformach VOD można wypożyczać ostatni film Patryka Vegi. I choć wiedziałem czego się spodziewać i jaki będzie efekt to z poczucia obowiązku postanowiłem sprawdzić jak bardzo zły jest to film. Poczytajcie o najgorzej wydanych kilkunastu złotych w moim życiu. Recenzja filmu Pętla.

„PĘTLA” - ZWIASTUN KINOWY

Pętla, a afera podkarpacka

KOBIETY MAFII | Recenzja
PITBULL. NIEBEZPIECZNE KOBIETY | Recenzja

Pętla opiera się na wątkach tzw. afery podkarpackiej. Oczywiście Vega przed premierą jak zwykle wrzucał swoje filmiki twierdząc, że dotarł do mitycznych taśm kompromitujących najwyższych polskich urzędników i jak zwykle okazało się to wierutną bzdurą. Od lat wiadomo, że Vega powie dosłownie wszystko, aby tylko rozreklamować swój kolejny film, a media i widzowie dalej to łykają i czekają na jego rewelacje. Na przyszłość bajki Vegi włóżmy między… bajki i nie wierzmy w ani jedno jego słowo.

Pętla

Film Pętla opowiada historię Daniela Śnieżka (Antoni Królikowski), który zaczynając pracę w policyjnej prewencji zawsze chciał czegoś więcej. Dzięki sprytnym zabiegom i wielu, ale to wielu korzystnym zbiegom okoliczności awansuje nie tylko w policji, ale też w hierarchii światka przestępczego. I jeśli zastanawialiście się jak tego dokonał średnio inteligentny facet to plakat filmu odpowiada na wszystkie wasze pytania…

Hasło promujące film mówi seks daje władzę. I dokładnie na tym opiera się jakieś 90% fabuły Pętli. Jak urobić panią prokurator? Trzeba się z nią przespać. Jak załatwić sobie dobre porady prawnicze? Trzeba przespać się z panią mecenas. Jak zemścić się na gangsterze? Trzeba uprawiać seks z jego dziewczyną na jego oczach. I tak dalej, i tak dalej. Seks jest u Vegi jedyną walutą jaką operuje główny bohater. Serio. Wszystkie te sprowadzające się do seksu sceny są tak żałośnie napisane, że aż dziw bierze, że aktorzy chcieli wypowiadać kwestie ze scenariusza. Jasne kontrakt, kasa itede, ale gdzieś powinna być granica obciachu i poczucie odpowiedzialności za to w czym się gra. Niestety ani Królikowski, ani Wernke ani absolutnie nikt z obsady takiego poczucia nie mieli.

Vegaizmy

Humor i skecze jakimi uracza swoich widzów reżyser od dawna nazywam vegaizmami. Nie inaczej jest i tym razem. Dostajemy zestaw bardzo prostackich kawałów, których wstyd komukolwiek powtarzać. Klozetowy humor rodem z podstawówki okraszony setkami wulgaryzmów to szczyt kreatywności Patryk Vegi i tak już zostanie. Dotychczas rolę nadwornego błazna biorącego na siebie najbardziej żałosne skecze brał Tomasz Oświęciński. Zabrakło go w Bad Boyu, nie ma też w Pętli. Nie bójcie się jednak, ponieważ rolę najbardziej żenującej postaci w polskim kinie przejął z powodzeniem Krystian Hołdak. Jego Ninja jest tak zły, tak nieśmieszny i tak debilnie wymyślony, że dno z poprzednich filmów okazało się tylko pierwszą warstwą mułu. Koszmar.

Pętla – podsumowanie

Czy Pętla to najgorszy film Vegi? Nie, jest równie zły jak poprzednie. W zasadzie nie różni się od nich niczym. Mniej krwi, za to więcej nagości, jedne wulgary zastąpione innymi oraz ci sami aktorzy w bliźniaczo podobnych rolach. A mogłem wydać te paręnaście złotych na coś o wiele bardziej wartościowego. Na przykład papier toaletowy…

PS. Dla prawdziwych twardzieli na Canal+ Seriale dostępny jest 4-odcinkowy miniserial Pętla. Łącznie trwa to około 3 godzin czyli prawie dwa razy tyle, ile wersja kinowa. Można obejrzeć? Można. Ale tak samo można zjeść pudełko pinezek. Tylko po co…

2 COMMENTS

  1. Powiem tak, moim zdaniem Pętla jest lepsza od poprzednich filmów Patryka Vegi, ale nie jest dobrym filmem. Coś tam poprawił, coś zmienił ale generalnie to jest to samo. Ci sami aktorzy, te same słowa tylko wypowiadane w innej kolejności (mam wrażenie że to właśnie tym się różnią scenariusze XD)

LEAVE A REPLY

Napisz komentarz
Napisz swoje imię

Exit mobile version