Grób Batmana

Biblioteka historii Mrocznego Rycerza spod znaku Black Label rozrasta się w bardzo przyjemnym tempie. Dziś mam dla was recenzję komiksu o bardzo ponurym tytule Grób Batmana. Zapraszam.

Grób Batmana to miniseria, w skład której wchodzą zeszyty The Batman’s Grave #1-12. Scenariusz napisał Warren Ellis (Transmetropolitan, Authirity), a rysunki stworzył Bryan Hitch (Planetary). Tusz i kolory nałożyli Kevin Nowlan oraz Alex Sinclair.

Grób Batmana

Polecam recenzje Black Label

JOKER / HARLEY: ZABÓJCZY UMYSŁ
BATMAN IMPOSTER
DCEASED: NADZIEJA NA KOŃCU ŚWIATA

Alfred Pennyworth raz w tygodniu odwiedza mieszczący się na terenie posiadłości Wayne’ów cmentarz, gdzie nie bacząc na pogodę doprowadza do porządku nagrobki Thomasa i Marthy Wayne. Obok rodziców stoi jeszcze jeden pomnik, przygotowany dla Bruce’a. Brakuje na nim daty śmierci, ale Alfred wie, że zanim sam odejdzie trzeci grób również zostanie zapełniony…

Tyle oficjalnego opisu, czas przejść do rzeczy. W Gotham pojawia się brutalny zabójca nazwany przez media Zjadaczem Twarzy. I jak możecie się domyślać jego przydomek pochodzi od osobliwego traktowania pozostawionych zwłok. Wszczęte przez Batmana śledztwo prowadzi do wielkiego spisku zagrażającego całemu miastu. Batman przy pomocy Alfreda i Gordona mierzy się z najtrudniejszym z dotychczasowych przeciwników.

Umysł… ofiary

Zarówno tytuł – Grób Batmana, jak i opis jasno sugerują, jak będzie wyglądał finał tej opowieści. Jednak pomińmy ten aspekt, bowiem nie to jest osią napędową tego śledztwa. Wraz z każdym zeszytem Batman zbliża się do kresu swoich możliwości. Co raz bardziej poobijany, popełniający co raz więcej błędów, ale mimo wszystko zdeterminowany, by zakończyć śledztwo. Warren Ellis zastosował, nazwijmy to, technikę będącą odwrotnością sposobu działania słynnych policyjnych profilerów. Batman zamiast przenikać umysł zabójcy stara się myśleć jak ofiary. Dlaczego dana osoba była celem i dlaczego została zamordowana dokładnie w tym miejscu w dokładnie tym momencie. Ciekawy i świeży pomysł dla postaci Batmana.

Nie bójcie się jednak, że komiks jest przegadany. Mamy tutaj naprawdę sporo akcji i brutalnych starć. Obserwujemy zarówno Batmana walczącego z osiłkami swojego przeciwnika, uliczne zamieszki i brutalne starcia z policją. Klimat podobny do filmu Mroczny Rycerz Powstaje i to się ceni. Przyczepić mogę się jedynie do niekiedy chaotycznej kreski. Gdy wokół dzieje się dużo rysunki Bryana Hitcha są miejscami nieczytelne. Nie wiem czy to wina samego rysownika czy osób nakładających tusz i kolory, ale niektóre kadry stawały się mało zrozumiałe. Dopiero przy następnej planszy mogłem sobie dopowiedzieć co wydarzyło się wyżej. Jest to bardzo sporadyczne, ale jednak.

Alfred!

Najjaśniejszym punktem komiksu Grób Batmana jest niewątpliwie Alfred. Pennyworth jest postacią napisaną znakomicie nawet mimo faktu, że ciągle zwraca się do Bruce’a per Paniczu. Alfred jest skarbnicą sarkastycznego humoru i jednocześnie osobą, która świeżym i nierzadko krytycznym okiem spogląda na działania Bruce’a. Ponadto Alfred jest bardzo użytecznym sprzymierzeńcem podczas śledztwa Batmana, bowiem może wykorzystać nabyte w poprzednim życiu umiejętności. Trzeba bowiem pamiętać, że Alfred Pennyworth zanim zaczął pracować dla Thomasa i Marthy Wayne był szpiegiem brytyjskiego wywiadu. W recenzowanym komiksie wspomina dawne czasy, rzuca anegdotami i celnie przewiduje kolejne wydarzenia. Wzorowo napisana postać!

Grób Batmana – podsumowanie

To nie jest historia o umierającym Batmanie ani jakaś alternatywna rzeczywistość. Grób Batmana to przede wszystkim zgrabnie napisany thriller, który na pierwszym planie stawia metodyczne śledztwo, w którym więcej jest pytań niż odpowiedzi. To również fantastycznie przedstawieni bohaterowie, z kapitalną kreacją Alfreda na czele. Mocna dziewiątka!

Egzemplarz do recenzji dostarczyło Wydawnictwo Egmont

Grób Batmana

89,99 zł
9

FABUŁA

9.0/10

RYSUNKI

9.0/10

PRZYSTĘPNOŚĆ

9.0/10
Poprzedni artykułBRAKUJĄCY ELEMENT | Wilde #2 | Harlan Coben
Następny artykułPAN WILK I SPÓŁKA. BAD GUYS | Recenzja filmu
Człowiek odpowiedzialny za wszytko, co tutaj widzicie :) Mąż, gracz, ojciec - w dowolnej kolejności. Fan Marvela i DC, uwielbia Netflixa i HBO, lami w bijatyki i multiplayerowe strzelanki, a o 2. w nocy lubi poczytać książki.

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Napisz komentarz
Napisz swoje imię

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.