Klątwa Białego Rycerza

Niespełna dwa lata temu miałem przyjemność recenzować komiks Batman. Biały Rycerz. Historia okazała się kapitalną wizją historii Mrocznego Rycerza spod ręki Seana Murphy’ego. Scenarzysta powraca właśnie z kontynuacją! Recenzja komiksu Batman. Klątwa Białego Rycerza.

Jack Napier odszedł, niech żyje Joker

Osobowość Jacka Napiera, który swoimi działaniami mocno ograniczył przestępczość w Gotham została na powrót zdominowana przez Jokera. Książe Zbrodni odkrywa skrywany od stuleci sekret rodu Wayne’ów i werbuje potężnego sprzymierzeńca. Dzierżący płonący miecz Azrael ma za zadanie oczyścić Gotham i ujawnić prawdę o Wayne’ach. Na celownik trafiają wszyscy sprzymierzeńcy Batmana…

Thriller!

Seria:

1. Batman. Biały Rycerz
2. Batman. Klątwa Białego Rycerza
3. White Knight Presents: Harley Quinn

Klątwa Białego Rycerza to thriller z krwi i kości. Początek komiksu (także jego tytuł) sugeruje inne podejście do fabuły i znacznie więcej elementów nadprzyrodzonych. To jednak tylko zasłona dymna, ponieważ historia mocno trzyma się ziemi. Nawet jeśli pojawiają się elementy rodem ze sci-fi to Sean Murphy prędzej lub później zgrabnie i logicznie je wyjaśnia. No, nie wiemy jedynie czemu w momentach, gdy do głosu dochodzi osobowość Napiera to znikają makijaż i zielone włosy Jokera? Może to po prostu wskazówka dla czytelników? Niemniej scenarzysta robi wszystko, aby nie iść na łatwiznę i dostarczyć angażującą opowieść, która nie tylko zaskoczy, ale nieraz zszokuje czytelników.

Trzeba bowiem przyznać, że komiks Batman. Klątwa Białego Rycerza czyta się doskonale. Wielowątkowa fabuła magnetyzuje od samego początku. Mający dowolność w kreowaniu świata Mrocznego Rycerza Sean Murphy nie patrzy na niepisane zasady uniwersum. Mamy, więc zupełnie nowe wcielenia znanych bohaterów, ale też zupełnie inne spojrzenie na złoczyńców. Sprawia to, że trudno przewidzieć kolejne wydarzenia, a dotychczasowy przeciwnik może okazać się sojusznikiem. I odwrotnie. Ponadto ludzie mający styczność z Batmanem nie są debilami i doskonale zdają sobie sprawę kto skrywa się pod maską. Dzięki temu całość zyskuje sporo realizmu i nie razi bzdurami.

Sean Murphy – scenarzysta i rysownik

Historię napisał i naszkicował Sean Murphy. Mamy tutaj powrót do surowej, wypranej z kolorów stylistyki pierwszego komiksu. Czasem twarze cierpią na zbyt dużo cieniowania, ale za to bardzo podoba mi się ich posępny wygląd. Bruce, Dick Greyson, Duke czy Jason Todd nie są filmowymi wymuskanymi przystojniakami, a prawdziwymi twardzielami po wielu przejściach co widać po ich aparycji i ostrych rysach twarzy. Dodaje to powagi i pozwala nieco inaczej spojrzeć na ich motywacje.

Von Freeze

Konkluzją Batman. Klątwa Białego Rycerza jest one-shot White Knight Presents Von Freeze. Zeszyt pierwotnie miał być częścią głównej osi fabularnej, ale wątek był zbyt długi, więc Murphy postanowił zrobić z tego poboczną historię. Tym razem skupił się na scenariuszu, a rysunki wykonał legendarny Klaus Janson, który pracował z Frankiem Millerem przy Powrocie Mrocznego Rycerza czy Daredevilu. Obecność Jansona jest jednak głównie symboliczna, bowiem mocno nie różni się od głównej opowieści.

One-shot opowiada rozgrywającą się podczas II Wojny Światowej historię rodziny Von Freeze (zbieżność nazwisk nieprzypadkowa). Ojciec Wiktora/Victora przez pewien czas pomagał żydom podczas wojny, lecz zmuszony przez hitlerowców wstąpił do SS, a jego dotychczasowi przyjaciele zaczęli służyć jako obiekty doświadczalne do testowania nowych broni. Sam Wiktor stanął przeciw ojcu, po stronie żydów, których uważał za swoją rodzinę…

Von Freeze nie jest historia wybitną, ale po raz kolejny stanowi świetny przykład kreatywnego wykorzystania postaci z uniwersum Batmana. Czytając wstępniak spodziewałem się, co prawda, wstrząsającej i brutalnej opowieści. Nieco na wyrost, jak się okazało. Niemniej Murphy porusza tutaj temat horroru, jaki Niemcy zgotowali Żydom podczas II Wojny Światowej. One-shot nie wywołuje spodziewanych emocji, ale spełnia swoją rolę i fajnie wpisuje się w historię rodziny Wayne’ów.

Batman. Klątwa Białego Rycerza – podsumowanie

Czy potrzebowaliśmy ten sequel? Nie wiem. Wiem natomiast, że Klątwa Białego Rycerza to bezkompromisowa wizja przesiąkniętego zbrodnią Gotham. Komiks wyjątkowo emocjonujący, który na pewno zapisze się w mojej pamięci na dłużej. Z niecierpliwością czekam na polskie wydanie White Knight Presents: Harley Quinn autorstwa Katany Collins.

Egzemplarz do recenzji dostarczyło Wydawnictwo Egmont

Batman. Klątwa Białego Rycerza

62,99 zł
8.5

FABUŁA

9.0/10

RYSUNKI

8.5/10

PRZYSTĘPNOŚĆ

8.0/10
Poprzedni artykułPOTĘŻNA THOR TOM 5: ŚMIERĆ POTĘŻNEJ THOR | Jason Aaron
Następny artykułKomiksowe nowości | Star Trek. Rok piąty. Tom 1
Człowiek odpowiedzialny za wszytko, co tutaj widzicie :) Mąż, gracz, ojciec - w dowolnej kolejności. Fan Marvela i DC, uwielbia Netflixa i HBO, lami w bijatyki i multiplayerowe strzelanki, a o 2. w nocy lubi poczytać książki.

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Napisz komentarz
Napisz swoje imię