mróz

Trzecia sprawa Joanny Chyłki za mną. Po fantastycznym Zaginięciu spodziewałem się, że autor podniesie poprzeczkę jeszcze wyżej. Czy się udało? O tym w recenzji książki Rewizja.

Seria z Joanną Chyłką:

1. Kasacja
2. Zaginięcie
3. Rewizja
4. Immunitet
5. Inwigilacja
6. Oskarżenie
7. Testament
8. Kontratyp
9. Umorzenie

Żona i córka cygańskiego robotnika z Ursynowa Bukano zostają brutalnie zamordowane. Szybko okazało się, że posiadały gigantyczne ubezpieczenie na życie. Ubezpieczyciel wynajmuję kancelarię Żelazny & McVay, by uchroniła go od wypłaty odszkodowania, a samego Bukano prokuratura oskarża o podwójne morderstwo ze szczególnym okrucieństwem. Pozbawiony wielkich nadziei Robert Horwat bo tak brzmi prawdziwe nazwisko Bukano, prosi o pomoc prawniczkę, która jeszcze niedawno była na ustach całego kraju, a teraz zsuwa się po równi pochyłej na samo dno.

Zaskakujące zakończenie Zaginięcia sprawiło, że zarówno Chyłka, jak i Oryński są w zupełnie różnych momentach swoich karier. Zwolniona z kancelarii Joanna udziela porad prawnych w mało znaczącej firmie, a Konrad otrzymał własne biuro, konkretną wypłatę i nowego patrona. Małomówny Lew Buchelt jest specjalistą od prawa gospodarczego i to mu kancelaria zawdzięcza najbogatszych klientów. W ten właśnie sposób Kordian wplątuje się w tę sprawę i zmuszony jest stanąć naprzeciwko Chyłki. Jakby tego było mało w zarządzie ubezpieczyciela zasiada sam Piotr Langer, bohater Kasacji, który przejawia niezdrowe zainteresowanie sprawą podwójnego morderstwa.

Tom trzeci Chyłki długo się rozkręca. Pierwsza połowa książki skupia się prawie w całości na piętrzących się problemach Chyłki. Pije na umór, zawala swoje obowiązki i nie chce mieć jakiegokolwiek kontaktu ze swoim ojcem, który przyjechał do Warszawy. Samego śledztwa i odkrywania nowych tropów, które zachwyciło mnie w tomie drugim jest tutaj jak na lekarstwo. Sprawa Bukono często spychana jest na drugi plan przez kolejne stadia upadku Chyłki.

Z drugiej strony mamy Kordiana. Zordon, jak nazywają go Chyłka i Kormak, w finale Zaginięcia przedłożył karierę i etykę adwokacką nad sumienie i moralność, co podbudowało jego pozycję w kancelarii, ale też zraziło dotychczasowych sojuszników. Przez szmat czasu obserwujemy Kordiana, który udowadnia, że dla dobra kariery trzeba robić wszystko. Manipulować, bratać się z dotychczasowymi wrogami i niszczyć dawnych przyjaciół.

Dopiero w okolicach połowy Rewizji wkręcamy się w sprawę. Gdy wychodzą na jaw nowe fakty wszystko się komplikuje i sprawia, że to co wydawało się oczywiste należy prześwietlić raz jeszcze. Wtedy też intryga się zagęszcza, co odbija się zarówno na Chyłce, jak i Kordianie. W końcówce powraca też poruszony w Kasacji wątek dotyczący Artura Żelaznego, imiennego wspólnika kancelarii. Tym razem jednak przynosi on dużo ciekawsze rewelacje, które bardzo mocno wpłyną na karierę naszej bohaterki.

W ogólnym rozrachunku Rewizja rozczarowuje. Po kapitalnym i emocjonującym Zaginięciu dostaliśmy średnio zarysowaną intrygę oraz zbyt dużo osobistych problemów Chyłki. Książka sprawia wrażenie jakby była przystankiem przed czymś znacznie większym, częścią jakiegoś większego planu. Jeśli tak jest to pewnie odwołam swoje słowa, ale jako oddzielna historia Rewizja się nie broni.

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.