Skazanie

Remigiusz Mróz ani myśli zwalniać tempa i sukcesywnie dostarcza nowe książki. Niedawno zachwycałem się świetnym Projekt Riese, a dziś przyglądam się bliżej najnowszej Chyłce. Recenzja książki Skazanie.

Po drugiej stronie barykady

Joanna Chyłka niedawno odzyskała prawa do wykonywania zawodu i wróciła do kancelarii Żelazny & McVay. Od tego czasu wraz z Kordianem szukają głośnej sprawy, która zapewniłaby im przypływ dużych klientów i na nowo rozkręciła ich kariery. „Pomoc” przychodzi z najmniej oczekiwanej strony. Do Chyłki zgłasza się Pola Bykowska, matka Julii, która kilka miesięcy wcześniej popełniła samobójstwo. Matka nie wierzy w oficjalną wersję wydarzeń, a im więcej szczegółów przekazuje tym bardziej podejrzanie to wszystko wygląda. Chwilę po śmierci dziewczyny sprawę przejął Szczerbiński i od razu zakwalifikował to jako samobójstwo. Bez zbadania ciała, bez przesłuchania jej chłopaka i bez analizy miejsca zdarzenia. Na dodatek w momencie, gdy Chyłka zaczęła interesować się sprawą Szczerbiński wziął zaległy urlop i zniknął. Chyłka i Zordon podejmują bezprecedensową decyzję – po raz pierwszy wystąpią w roli oskarżycieli i spróbują udowodnić, że samobójstwo w rzeczywistości było morderstwem.

Powiew świeżości?

Seria Chyłka

1. Kasacja
2. Zaginięcie
3. Rewizja
4. Immunitet
5. Inwigilacja
6. Oskarżenie
7. Testament
8. Kontratyp
9. Umorzenie
10. Wyrok
11. Ekstradycja
12. Precedens
13. Afekt
14. Egzekucja
15. Skazanie

Moja relacja z Chyłką przypomina syndrom sztokholmski. Od 5-6 książek odczuwam już bardzo duże zmęczenie materiału, ale mimo wszystko czytam kolejne odsłony. Plusem tego wszystkiego jest fakt, że nie mam praktycznie żadnych oczekiwań ani względem Chyłki ani Zordona. Ot, takie czytanie z czystej ciekawości. Czy, więc Skazanie okazuje się powiewem świeżości?

Nie do końca. Pomysł na postawienie dwójki bohaterów po stronie Oskarżenia jest ciekawy i od początku zwiastuje bardzo ciekawą sprawę. Chyłka musi nie tylko udowodnić, że doszło do morderstwa, ale też wskazać sprawcę, wobec którego będzie postawiony akt oskarżenia. Niestety z dużej chmury po raz kolejny mały deszcz. Wątek sądowej batalii rozmywa się gdzieś pomiędzy jednym prywatnym wątkiem, a drugim. Historia kręci się wokół przygotowań do zapowiadanego od lat ślubu i ostatecznie zostaje mu podporządkowana. Trochę jak w jednym z odcinków jakiegoś telewizyjnego procedurala sprzed ery Netflixa i HBO. Niestety jak zwykle nie mogło zabraknąć Langera…

To znowu on…

Piotr Langer od dłuższego czasu jest hamulcowym serii. Pojawia się zawsze i zawsze ma wpływ na wydarzenia. Nie inaczej jest w przypadku najnowszej odsłony. Skazanie próbuje ugryźć temat Langera z innej strony, ale jak zawsze kończy się jego dominacją. W ostatnich latach bardziej psuje krew czytelnikowi niż samej Chyłce. Choć doceniam nieoczywiste zakończenie z nim związane to dalej uważam, że powinien zniknąć już kawał czasu temu i zapewnić dwójce prawników zupełnie nowe otwarcie.

Skazanie – podsumowanie

Bez szału. Skazanie to bardzo bezpieczna i zachowawcza książka Remigiusza Mroza. Otwiera kolejny rozdział życia Chyłki i Zordona, ale wiele nie różni się od kolejnego epizodu dowolnej telenoweli. Może doczekam momentu aż seria zrobi porządek z Langerem i wróci na właściwe tory.

Poprzedni artykułSILVER SURFER: CZARNY | Donny Cates | Recenzja komiksu
Następny artykułDOKTOR STRANGE W MULTIWERSUM OBŁĘDU | Recenzja filmu MCU
Człowiek odpowiedzialny za wszytko, co tutaj widzicie :) Mąż, gracz, ojciec - w dowolnej kolejności. Fan Marvela i DC, uwielbia Netflixa i HBO, lami w bijatyki i multiplayerowe strzelanki, a o 2. w nocy lubi poczytać książki.

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Napisz komentarz
Napisz swoje imię

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.