Przyznam szczerze, że przez pewien czas trzymałem się od tego serialu z daleka. Szachy? Nieee, to nie moja bajka. Przyszedł jednak taki dzień, gdy z braku laku postanowiliśmy sprawdzić z czym mamy do czynienia. I tak powstała recenzja serialu Gambit Królowej.

Osierocona ośmiolatka

Polecam recenzje
GOOD GIRLS | Sezon 3 | Recenzja serialu
OUTSIDER | Recenzja serialu

THE MANDALORIAN SEZON 2 | Recenzja serialu

Główną bohaterką serialu Gambit Królowej jest Elizabeth Harmon. Beth cudem wyszła bez szwanku z wypadku, jaki spowodowała jej matka. Kobieta chciała popełnić samobójstwo i zabrać ze sobą córkę, ale dramatyczny plan powiódł się jedynie w połowie. W efekcie Beth trafiła do sierocińca, gdzie każdy dzień wygląda tak samo. Pewnego razu dziewczynka obserwuje woźnego grającego ze sobą w szachy. Pan Shaibel niechętnie zostaje nauczycielem Beth, by szybko odkryć, że dziewczyna jest od niego znacznie lepsza. Lepsza niż jakikolwiek gracz, jakiego w życiu poznał.

Dziwna, ale genialna nastolatka

Dopiero po kilku latach Beth znalazła rodzinę zastępczą. Rodzinę, w której pana domu nigdy nie ma, a macocha częściej niż do gazety zagląda do kieliszka. Życie Elizabeth na dobre zmienia się, gdy startuje w lokalnym turnieju szachowym i bez problemu ogrywa w nim utytułowanego gracza. Nie mija wiele czasu, a o niezwykłej Elizabeth Harmon pisze cały świat…

Nie można się oderwać.

Gambit Królowej jest miniserialem, więc otrzymaliśmy tutaj pełną, zamkniętą historię. Towarzyszymy Elizabeth od samego początku drogi na szczyt, aż po najważniejszy turniej w jej życiu. Fabuła ma w sobie tę magnetyzującą magię, która przykuwa do ekranu. Twórcom udało się sprawić, że nawet tak… nudna tematyka jaką są szachy zmienia się w emocjonujące widowisko. Turnieje Beth niosą ze sobą naprawdę dużo emocji i aż żal, że niekiedy pojedynki są ucinane w trakcie, a o wyniku dowiadujemy się z kolejnych scen. Czasem nawet spore fragmenty turniejów zostaję pominięte, a wielokrotnie to najlepsze momenty serialu.

Oglądając Gambit Królowej traci się poczucie czasu. Serial wciąga bez reszty, a dzięki genialnej stylistyce lat 60. czaruje również wizualnie. Każda scena jest tutaj przemyślana i dopieszczona do granic możliwości. Ba, nawet każdy szachowy pojedynek odzwierciedla prawdziwe rozgrywki szachowe, których nauczyli się aktorzy. Trudno ocenić, co tak zafascynowało miliony ludzi na świecie (w miesiąc od premiery serial odpaliło 64 miliony kont), ale sam wpadłem w tę skrupulatnie utkaną sieć.

Marcin Dorociński

Fajną niespodzianką jest rola Marcina Dorocińskiego. Polak w serialu Gambit Królowej gra rolę rosyjskiego arcymistrza szachowego. Wasily Borgov jest tutaj tym niedoścignionym perfekcjonistą, do legendy którego próbuje dorównać Beth. Co ciekawe Dorociński pojawia się dość często, ale odzywa się dopiero w ostatnich odcinkach. Słyszałem narzekania, że jest sztuczny, drewniany i tak dalej. I całkowicie się z tym nie zgadzam. Jest to postać, która od początku miała sprawiać wrażenie kogoś z zupełnie innej ligi, innego świata dla takiej amatorki jak Beth. I taki właśnie jest. Jasne, nie jest to bohater charyzmatyczny i rzucający się w oczy, ale dokładnie taki był zamiar twórców.

Gambit Królowej – podsumowanie

Znakomity serial! Gambit Królowej w cudowny sposób sprawia, że szachy są interesujące, a stereotyp szachisty bardzo łatwo można przełamać. Historia Beth wciąga od pierwszych chwil i w pełni wynagradza poświęcony jej czas. Słowem – warto!

Poprzedni artykułPHOENIX: ZMARTWYCHWSTANIE. POWRÓT JEAN GREY | Matthew Rosenberg
Następny artykułDCEASED. NIEUMARLI W ŚWIECIE DC | Tom Taylor | Recenzja komiksu
Człowiek odpowiedzialny za wszytko, co tutaj widzicie :) Mąż, gracz, ojciec - w dowolnej kolejności. Fan Marvela i DC, uwielbia Netflixa i HBO, lami w bijatyki i multiplayerowe strzelanki, a o 2. w nocy lubi poczytać książki.

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Napisz komentarz
Napisz swoje imię