Ultimate X-Men Tom 1

Egmont rozpieszcza nas wydawaną co kilka miesięcy serią Marvel Classic. Fantastyczna kosmiczna seria (Anihilacja, Strażnicy Galaktyki) rozkłada na łopatki dzisiejsze międzygalaktyczne próby Marvela, a klasyczny Kapitan Ameryka dostarcza wyjątkowych historii szpiegowskich. Dziś mam przyjemność zrecenzować historię Mutantów spod pióra Marka Millara. Recenzja komiksu Ultimate X-Men Tom 1.

Ultimate X-Men

Album składa się z zeszytów #1-12 Ultimate X-Men ze scenariuszami Marka Millara oraz Ultimate X-Men ½ od Geoffa Johnsa. Rysunki zeszytów #1-6 stworzyli Adam Kubert i Andy Kubert, natomiast szkice do #7-12 stworzyli Adam Kubert, Tom Raney i Tom Derenick. Do zeszyty ½ kadry naszkicował Aaron Lopresti. W 2001 roku zeszyty te zostały opublikowane w dwóch komiksach – Ultimate X-Men vol.1: The Tomorrow People oraz Ultimate X-Men vol.2: Return to Weapon X, a w 2002 roku zebrane w albumie Ultimate X-Men Collection Book 1. I to właśnie wydanie Egmont przełożył na język polski oraz wydał w twardej oprawie.

Ludzie przyszłości

Polecam recenzje Marvel Classic

1. ANIHILACJA TOM 1 |Recenzja komiksu
2. ANIHILACJA TOM 2 |Recenzja komiksu

3. ANIHILACJA TOM 3 |Recenzja komiksu
4. UNCANNY X-MEN: POWSTANIE I UPADEK 5. IMPERIUM SHI’AR |Recenzja komiksu
6. KAPITAN AMERYKA TOM 1: ZIMOWY 7. ŻOŁNIERZ |Ed Brubaker |Recenzja komiksu
7. KAPITAN AMERYKA TOM 2: CZERWONY ŁAJDAK |Ed Brubaker |Recenzja komiksu
8. ŚMIERĆ KAPITANA AMERYKI | Ed Brubaker

Pierwsza historia tego albumy składa się z zeszytów #1-6 i została zatytułowana The Tomorrow People. Mark Millar na nowo opowiada początki X-Men pod wodzą Charlesa Xaviera. Scott Summers / Cyclops oraz Jean Grey / Marvel Girl kierowani wskazówkami korzystającego z Cerebro Profesora X werbują pojawiających się na świecie mutantów. Szkołę dla uzdolnionych Xaviera bardzo szybko zamieszkują Ororo Munroe / Storm, Hank McCoy / Beast, Piotr Rasputin / Colossus oraz Bobby Drake / Iceman. Nastoletni uczniowie muszą się błyskawicznie wyszkolić pod okiem starszych kolegów, ponieważ cała rasa mutantów staje w obliczu wielkiego zagrożenia…

Część ludzkości postanowiła pozbyć się wszystkich z genem X i w tym celu zbudowano potężne i silne Sentinele. Sentinele namierzają mutantów i nie przebierając w środkach dokonują ich eksterminacji. X-Men Charlesa Xaviera starają się uratować jak najwięcej osób i szukać pokojowego rozwiązania problemu, ale inni mają zupełnie inne plany. Mówię tutaj o Bractwie Mutantów dowodzonym przez Magneto. Erik zbierając grupę popleczników planuje otwartą wojnę z ludźmi, a dodatkowo wynajmuje Wolverine’a zlecając mu zadanie zabicia Charlesa Xaviera.

Mark Millar w wysokiej formie

Ultimate X-Men w pierwszej swojej historii zgrabnie balansuje pomiędzy originem postaci, a pełną ważnych wydarzeń intrygą. Niekiedy scenarzysta serwuje dość duże przeskoki w czasie przez chwilę zajmuje zorientowanie się w danej sytuacji, ale w ogólnym rozrachunku wypada to całkiem nieźle. Bardzo podobały mi się starcia z Sentinelami oraz finałowe starcie, widowiskowe starcie z Bractwem Mutantów.

Humor i prezencja

Czytając komiks Ultimate X-Men Tom 1 w oczy od razu rzuca się specyficzne, mocno różniące się od dzisiejszego, poczucie humoru. Millar chętnie korzystał z żartów, które dziś by nie przeszły, nawet mimo faktu, że są dość niewinne. W parze z żartami (nawet niekiedy jest ich tematem) idzie nadmierna seksualizacja bohaterek. Jean i Ororo chodzą w wyjątkowo obcisłych strojach, które odkrywają więcej niż zasłaniają, co nie umyka uwadze innych bohaterów rzucających częste komentarze. A nie zapominajmy, że Storm ma tutaj siedemnaście lat. W swoich recenzjach tego nie oceniam, ale muszę wspomnieć, abyście wiedzieli, że kilkanaście lat temu komiksy wyglądały nieco inaczej.

Powrót do broni X

Druga zawarta w albumie Ultimate X-Men Tom 1 historia nosi tytuł Return to Weapon X. Od samego początku towarzyszy nam klimat rodem z Jamesa Bonda. Historia kręci się wokół podlegającej pod SHIELD komórki, której zadaniem jest pojmanie i zmuszenie do współpracy jak największej liczby mutantów. Szybko okazuje się, że jedyną nadzieją jest jedyny uciekinier z bunkra Broni X – Wolverine.

W odróżnieniu do poprzedniej historii Mark Millar stawia wszystkie karty na postać Wolverine’a. W pierwszych zeszytach Logan pojawia się jedynie zdawkowo, ale gdy dochodzi do decydujących rozstrzygnięć jest go dużo za dużo. Ponadto Miller nieco przekombinował z postacią Sabretootha, który w jego wizji zbyt mocno przypomina Logana. Inni mutanci robią za tło, a Charles Xavier odgrywa tutaj jedynie epizodyczną rolę. Szkoda, ponieważ kilka scen (szczególnie jedna z Jean i Scottem) niesie ze sobą porządny ładunek emocjonalny i chciałoby się, aby te wątki zostały rozwinięte. Niemniej Return to Weapon X świetnie rozwija świat widziany oczami ludzi, którzy chcą zniszczyć mutantów. Ludzi uważających X-Menów za zagrożenie dla świata i czujących się jego obrońcami. Ten wątek wypada doskonale!

Podsumowanie

Ultimate X-Men Tom 1 to album, który zdecydowanie warto mieć w swojej kolekcji. Klasyczne spojrzenie na X-Menów zachwyca klimatem i zgrabnie miesza mutantów, politykę oraz wątki szpiegowskie. Znakomita fabuła, świetni bohaterowie, doskonałe rysunki i nieco suchy, przestarzały humor. Zdecydowanie polecam.

Egzemplarz do recenzji dostarczyło Wydawnictwo Egmont

Ultimate X-Men Tom 1

74,99 zł
8.3

FABUŁA

9.0/10

RYSUNKI

8.0/10

PRZYSTĘPNOŚĆ

8.0/10
Poprzedni artykułHUNTERS | Sezon 1 | Recenzja serialu
Następny artykułAMAZING SPIDER-MAN TOM 9: CZERWONY ALARM | Dan Slott i Christos Gage
Człowiek odpowiedzialny za wszytko, co tutaj widzicie :) Mąż, gracz, ojciec - w dowolnej kolejności. Fan Marvela i DC, uwielbia Netflixa i HBO, lami w bijatyki i multiplayerowe strzelanki, a o 2. w nocy lubi poczytać książki.

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Napisz komentarz
Napisz swoje imię